Zdaniem Agi Kozak, ludzie kochają kłamać, ponieważ lubi to nasz mózg. Ośrodek przyjemności jest wówczas pobudzany. Mówi się, że tylko dzieci mają zbyt bujną wyobraźnię i lubią konfabulować. Zdaniem trenerki dorośli robią to równie często. Jedynie co nas różni, to tematyka kłamstwa.
-zaznaczyła Aga Kozak
Problemy natury psychologicznej
Problemy natury psychologicznej
Tomasz Sobierajski dodał, że kłamstwo ma nie tylko psychologiczny aspekt, ale również społeczny. Socjolog określił kłamstwo mianem „kleju społecznego”. Polega to na tym, że mówimy ludziom drobne kłamstewka, żeby nie zrobić komuś przykrości.
- przyznał socjolog.
Eksperci przyznali, że społecznie szczerość nie jest pożądaną ani docenianą cechą. Żyjemy w społeczeństwie, gdzie kłamstwo jest absolutnie czymś normalnym. Nie jesteśmy przyzwyczajeni do tego, by mówić głośno, co tak naprawdę myślimy. Bywa, że kłamiemy, by pokazać się z lepszej strony. Czasami robimy to po to, by dołączyć do danej grupy i chcemy być zaakceptowani.
Nie potrafimy przyznać się do kłamstwa. Zdaniem socjologa kwestia przyznania się do kłamstwa zależy od naszej dojrzałości.
-zaznaczył Tomasz Sobierajski.
Aga Kozak dodała też, że choć nie lubimy być oszukiwani, to w momencie, gdy ktoś sam przyzna się do kłamstwa, nie tracimy do niego zaufania.
Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.
Zobacz także:
Autor: Redakcja Dzień Dobry TVN
Z jakich powodów kłamiemy?
Kłamstwo to społeczny klej
Szczerość niedocenianą cnotą
Nie umiemy się przyznać
Wyobraźmy sobie, że w naszym mózgu istnieje jakiś obraz idealnego świata, do którego chcielibyśmy dorosnąć. Kłamiemy po to, żeby się do tego standardu zbliżyć
Uważam, że można sobie z tym poradzić i to ominąć. Przyjąłem zasadę Pani Beaty Tyszkiewicz. Nie kłamię, ponieważ z lenistwa nie chcę pamiętać, co komu powiedziałem.
To jest dokładnie tak samo, jak z przyznaniem się do błędu. Jeżeli jesteśmy dorośli, dojrzali, to przyznamy się do tego, że kłamaliśmy. Bierzemy konsekwencje na siebie.