Rozwód był, ale małżeństwo wciąż trwało. Wszystko wyszło przy podziale majątku

Rozwód był, ale małżeństwo wciąż trwało. Wszystko wyszło przy podziale majątku
Rozwód był, ale małżeństwo wciąż trwało. Wszystko wyszło przy podziale majątku
Źródło zdj. gł.: GettyImages/ Tetra Images
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Pan Marcin i jego żona wzięli rozwód w 2024 r. Gdy dwa lata później chcieli uporządkować sprawy związane z podziałem majątku, usłyszeli, że w świetle prawa nadal są małżeństwem. Sąd Okręgowy w Olsztynie nakazał ponowne zajęcie się tą sprawą.

Dalsza część tekstu pod wideo:

Klatka kluczowa-584623
Dlaczego dojrzali Polacy się rozwodzą?
Źródło: Dzień Dobry TVN

Sąd Okręgowy w Olsztynie uchylił rozstrzygnięcie

Sąd Okręgowy w Olsztynie uchylił postanowienie Sądu Rejonowego w Giżycku, który odmówił zajęcia się podziałem majątku pana Mariusza i jego żony, uznając, że rozwód nie wywołuje skutków prawnych. Sprawa ma wrócić do Giżycka, gdzie zostanie przeprowadzone postępowanie dotycżące majątku byłych małżonków.

Sąd okręgowały uznał, że sąd w Giżycku nie miał prawa w postępowaniu o podział majątku rozstrzygać o istnieniu wcześniejszego wyroku rozwodowego.

Jak czytamy w TVN24, w uzasadnieniu odwołał się do orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej - nie można automatycznie podważać prawomocnych orzeczeń tylko z powodu udziału w składzie sędziego, którego status jest kwestionowany.

Sąd zakwestionował rozwód

Pan Mariusz i jego żona wzięli rozwód w 2024 r. - orzeczenie Sądu Okręgowego w Olsztynie stało się prawomocne, oboje zaakceptowali rozstrzygnięcie. Po dwóch latach byli małżonkowie postanowili uporządkować sprawy majątku. Zgłosili się do sądu w Giżycku z wnioskiem o podział.

Sąd zakwestionował skutki wcześniejszego rozwodu, ponieważ w składzie orzekającym Sądu Okręgowego w Olsztynie uczestniczyła sędzia powołana przy udziale Krajowej Rady Sądownictwa, ukształtowanej po zmianach wprowadzonych w 2017 roku.

Sąd Rejonowy w Giżycku uznał, że między stronami nadal istnieje wspólność majątkowa i odmówił podziału. Pełnomocnik pana Mariusza przekazał, że rozstrzygnięcie sądu okręgowego ma znaczenie także dla innych obywateli.

- To bardzo ważne orzeczenie, nie tylko dla mojego klienta, ale również wszystkich obywateli, którzy nie chcieliby być nigdy zaskoczeni taką sytuacją, że w przypadku chociażby rozwodu dostaną prawomocny rozwód, a nagle po latach dowiadują się, że tego rozwodu faktycznie nie było. To by prowadziło do całkowitej anarchii - przekazał Marek Paluch.

- Sąd dzisiejszym postanowieniem dał wyrazu temu, że też nie godzi się na taką sytuację, gdy dochodzi do prostego kwestionowania wyroku jednego sądu przez drugi sąd - dodał.

Więcej o sprawie dowiesz się w TVN24.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Aleksandra Matczuk