- Choć na termometrach wyższe wartości widzimy od niedawana, to przyroda już zaczęła budzić się do życia.
- W Tatrach pojawiają się pierwsze krokusy.
- Mimo to, jak tłumaczą eksperci, na piękne, fioletowe dywany z krokusów trzeba jeszcze trochę poczekać.
Dalsza część tekstu znajduje się poniżej.
W Tatrach pojawiają się krokusy
Krokusy są symbolem wiosny. Choć kwiaty widoczne są już Tatarach, to na pojawienie się przepięknych, fioletowych dywanów trzeba jeszcze poczekać. Jak tłumaczył w rozmowie z "Gazetą Krakowską" Tomasz Zając z Tatrzańskiego Parku Narodowego na "wysyp" krokusów jest jeszcze zbyt zimno. - Ziemia musi rozmarznąć. A ta wciąż jest mocno zmarznięta po styczniowych i lutowych mrozach - tłumaczył.
Nawet jeśli w ciągu dnia na termometrach obserwujemy dodatnie wartości, to noce wciąż są zimne i zdarzają się przymrozki. Tym samym ziemia, zwłaszcza w wyższych partiach gór jest jeszcze mocno zmrożona. Zdaniem Tomasza Zająca potrzeba kilku, a nawet kilkunastu dni ze stabilną, dodatnią temperaturą i deszczem, aby grunty się "rozmroziły" i krokusy mogły zacząć rozwijać się masowo.
Krokusy w Tatrach. Kiedy zaczną się pojawiać masowo?
Na Polanie Chochołowskiej, która słynie z przepięknych fioletowych dywanów, krokusy będą widoczne najpewniej dopiero w drugiej połowie marca. Nie jest wykluczone, że krokusy znacznie wcześniej będzie można podziwiać na Podhalu, ponieważ jest tam znacznie cieplej niż w samych Tatrach.
Warto dodać, że do życia budzi się nie tylko flora, ale i fauna. Leśnicy z okolic Morskiego Oka informują, że widoczne są już ślady bytności niedźwiedzi. Bardziej aktywne są też wilki oraz rysie.
Zobacz także:
- TOPR ostrzega turystów: "Sytuację pogorszy ocieplenie"
- Lawina w Dolinie Młynickiej. Przerażające nagranie z Tatr
- Demolują apartamenty, zjeżdżają ze szczytu na reklamówkach. "Najgorszy typ turysty"
Autorka/Autor: Katarzyna Oleksik
Źródło: Gazeta Krakowska
Źródło zdjęcia głównego: ewg3D/Getty Images/FB