- Agresywne mewy zaatakowały dzieci.
- Do zdarzenia doszło w szkockiej miejscowości podczas świątecznej zabawy.
Dalsza część tekstu znajduje się poniżej.
Szkocja. Mewy zaatakowały dzieci
Inverness Business Improvement District (Bid - organizacja non-profit, reprezentująca właścicieli sklepów, pubów, hoteli i biur w centrum miasta) podaje, że podczas tradycyjnego poszukiwanie jajek doszło do co najmniej 16 incydentów z mewami. Obejmowały one "częste i skoordynowane zachowania dorosłych mew, wypatrywanie okazji, wabienie innych ptaków oraz wielokrotne atakowanie, a w niektórych przypadkach uderzanie osób postronnych, w tym małych dzieci" - powiedziała przedstawicielka Bid, Janice Worthing.
- Mewy są naprawdę szybkie i potrafią zaatakować nagle i zdecydowanie - ostrzegła Janice Worthing i zaapelowała do mieszkańców, aby zgłaszali kolejne ataki.
Dlaczego mewy atakują ludzi?
Rada miejska Inverness przygotowała pilotażowy program, który ma rozwiązać problem agresywnych ptaków. Plan Zarządzania Mewami w Inverness ma "pogłębić wiedzę na temat populacji mew i określić wpływ ptaków na społeczność" - przekazał portal Independent. Rada zastrzegła, że władze lokalne "nie podejmują działań w zakresie zwalczania mew w miejscach publicznych i nie mają po temu ustawowego obowiązku". Zebrane w czasie trwania programu dane mają wspierać "ukierunkowane i proporcjonalne podejście w zakresie odpowiednich środków łagodzących w celu ograniczenia negatywnych interakcji między mewami a ludźmi". Władze chcą też ustalić czy agresywne zachowanie mew związane jest z ochroną piskląt lub żerowaniem.
W skierowanej do mieszkańców informacji Bid podała, że mewy "przystosowały się do życia w mieście, wykorzystując dachy jako miejsca gniazdowania i szukając pożywienia w śmieciach i odpadach. Chociaż są one naturalną częścią środowiska, ich obecność może prowadzić do problemów, takich jak hałas, bałagan i agresywne zachowania, szczególnie w okresie lęgowym".
Organizacja apeluje o niekarmienie ptaków, zapewnienie prawidłowej utylizacji odpadów oraz zgłaszanie wszelkich problemów związanych z mewami za pośrednictwem portalu internetowego.
Zobacz także:
- Twarzą w twarz z "rybą zagłady". "Spektakularny widok"
- Pracownik zoo zastąpił mrównikowi matkę. "Po każdym karmieniu było masowanie brzuszka"
- Szczęśliwe kury to mit? Ekspertka rozwiewa wątpliwości