Dalsza część artykułu dostępna jest pod materiałem wideo.
Przeźmierowo. Zamknięcie Toru Poznań
Tor Poznań w Przeźmierowie przestał działać z powodu decyzji Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Instytucja podjęła kroki w kierunku zamknięcia obiektu już w 2023 roku, jednak zarządzający torem Automobilklub Wielkopolski złożył odwołanie, co wstrzymało decyzję, a imprezy mogły nadal się tam odbywać. We wtorek, 14 kwietnia sprawa wróciła - decyzja została podtrzymana, a Tor Poznań ostatecznie zamknięto.
- W środę praktycznie wstrzymaliśmy działalność. Zamierzamy złożyć skargę kasacyjną do ostatniej instancji, jaką jest Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. Jednocześnie będziemy składać wniosek do GIOŚ o wstrzymanie wykonalności decyzji, ale kiedy zostanie on rozpatrzony, tego nie wiemy - tłumaczył na łamach tvnturbo.pl Prezes Automobilklubu Wielkopolskiego Bartosz Bieliński.
Dlaczego Tor Poznań przestał działać?
Za decyzją Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska stoi hałas, na który mieli skarżyć się mieszkańcy nowego bloku, który stanął w pobliżu Toru Poznań. Na terenie toru dopuszczalny poziom dźwięku wynosi 55 decybeli, na dwóch ulicach w okolicy toru - jest to już 50 decybeli. Zasada ta obowiązuje od 2009 roku, i została ustanowiona przez prezydenta Poznania. Jak przekazało tvnturbo.pl - nie wiadomo, jakie były przyczyny obniżenia ogólnie przyjętych norm akurat na tych ulicach.
Problem hałasu nie jest nowy - warto wspomnieć, że Tor Poznań istniał od 1977 roku i niestety z każdym rokiem był obudowywany przez kolejne osiedla. Nowi mieszkańcy skarżyli się na dźwięki dobiegające ze sportowego obiektu.
Tor Poznań jako jedyny w kraju posiada niezbędną homologację do przeprowadzania imprez także tych międzynarodowych. Flagowymi wydarzeniami organizowanymi tutaj były motocyklowe i samochodowe mistrzostwa Polski. Na torze w przeszłości gościły takie gwiazdy jak Michael Schumacher czy Robert Kubica. Obiekt służył nie tylko wyczynowym kierowcom – rywalizowali na nim też rowerzyści, wrotkarze i biegacze.
- Z chwilą zamknięcia naszego obiektu sport motocyklowy i samochodowy na torach w Polsce właśnie się skończył. Wszystko wskazuje na to, że będziemy musieli jeździć do Niemiec, Czech czy Węgier, aby rozgrywać mistrzostwa naszego kraju. Węgry są krajem kilkakrotnie mniejszym od Polski, ale mają do dyspozycji trzy licencjonowane tory - dodał Bartosz Bieliński.
Automobilklub Wielkopolski zamierza złożyć skargę kasacyjną do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie oraz wniosek do GIOŚ o wstrzymanie wykonalności decyzji. Najbliższe zawody zaplanowane na kwiecień i maj zostaną odwołane.
Więcej na ten temat przeczytasz na tvnturbo.pl
Zobacz także:
- Gorzów Wielkopolski miastem sportu. "Nie tylko żużel"
- Kornelia Olkucka we włoskiej Formule 4. "Są 3 ważne elementy, żeby być w światowej czołówce"
- 22-letnia Polka z sukcesami w Formule 4. "To był mój pierwszy sezon w bolidach"