- 28-letnia kasjerka supermarketu w Płońsku okradła sklep na ponad 55 tysięcy złotych.
- W ocenie funkcjonariuszy kobieta miała systematycznie wycofywać opłacone przez klientów paragonu.
- Kasjerce postawiono 292 zarzuty. Grozi jej 10 lat więzienia.
Dalsza część tekstu znajduje się poniżej.
Płońsk. Kasjerka okradła sklep na 55 tysięcy
We wrześniu zeszłego roku przedstawiciel kierownictwa regionalnego sieci supermarketów zawiadomił policję w Płońsku o nieprawidłowościach w operacjach kasowych w jednej z placówek. Jego wątpliwości wzbudziła duża liczba wycofywanych paragonów.
Funkcjonariusze przesłuchali świadków i zabezpieczyli obszerny materiał dowodowy. Dokładnie przenalizowali nagrania z monitoringu i dokumentację sprzedażową. Musieli sprawdzić każdą pojedynczą operację kasową i prześledzić setki nagrań ze sklepowych kamer.
- Z ustaleń śledczych wynika, że jedna z pracownic supermarketu - 28-letnia mieszkanka powiatu płońskiego - w lipcu i sierpniu 2025 roku, po przyjęciu od klientów gotówki za zakupy i niezabraniu przez nich paragonów, zawieszała je w systemie kasowym. Następnie, wykorzystując kod autoryzacyjny przeznaczony wyłącznie dla osoby funkcyjnej danej zmiany, który uzyskała w nieuprawniony sposób, wracała do transakcji, unieważniała ją i uzyskiwała dostęp do kasetki z pieniędzmi - wyjaśniła nadkomisarz Kinga Drężek-Zmysłowska, rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Płońsku.
Kobieta miała wypłacać z kasy kwoty odpowiadające wartości zakupów opłaconych wcześniej przez klientów sklepu. Według policji, wycofała w ten sposób łącznie 929 transakcje, za które odebrała pieniądze. Jednorazowo były to kwoty od kilkudziesięciu do kilkuset złotych.
Kasjerka wycofywała paragony
Straty sklepu zostały oszacowane na ponad 55 tysięcy złotych. W lutym doszło do zatrzymania kasjerki. Kobieta usłyszała 292 zarzuty dotyczące kradzieży z włamaniem do elektronicznego systemu sklepu i kasetki z pieniędzmi. Grozi jej kara do 10 lat więzienia.
Więcej na ten temat można przeczytać na stronie tvnwarszawa.pl.
Zobacz także:
- Co z tysiącami Polaków, którzy utknęli na Bliskim Wschodzie? MSZ wskazuje najbezpieczniejszą drogę powrotu
- 5-latka sama jechała pociągiem. "Zgłoszone było zaginięcie"
- Ruszył proces w sprawie śmiertelnego potrącenia 10-latka. "Nie ma tu okoliczności łagodzących"
Autorka/Autor: Klaudia Kamieniarz/Katarzyna Oleksik
Źródło: tvnwarszawa.pl
Źródło zdjęcia głównego: TommL/Getty Images