- Sąd rejonowy w Oslo zakończył w czwartek proces 29-latka.
- Wyrok ma zapaść w ciągu kilku tygodni.
- Oskarżony usłyszał 39 zarzutów, w tym dotyczących gwałtów, przemocy fizycznej i przestępstw narkotykowych.
Dalsza część tekstu pod wideo:
Norwegia. Prokuratura chce ponad siedmiu lat więzienia dla syna księżnej
Akt oskarżenia obejmował łącznie 39 czynów, w tym wielokrotne przypadki przemocy seksualnej, stosowania przemocy fizycznej oraz przestępstwa związane z narkotykami. Według prokuratury część zarzutów dotyczy gwałtów, a inne – wykorzystywania kobiet znajdujących się w stanie ograniczonej zdolności do obrony, m.in. pod wpływem substancji odurzających. 29-latek miał także brać udział w handlu narkotykami i wielokrotnie naruszać sądowe zakazy zbliżania się do swoich ofiar.
Oskarżyciele ocenili, że skala i charakter przestępstw uzasadniają wymierzenie kary ponad siedmiu lat więzienia. Oskarżony odrzucił większość zarzutów.
Marius Borg Høiby - kim jest? Proces
Marius Borg Høiby to syn księżnej koronnej Mette-Marit. Przyszedł na świat, zanim jego matka wzięła ślub z następcą norweskiego tronu, księciem Haakonem. Nie pełni funkcji publicznych i nie należy do rodziny królewskiej w rozumieniu konstytucji, jednak jako syn przyszłej królowej przez lata uczestniczył w życiu dworu. Kluczowym elementem procesu były szczegółowe zeznania pokrzywdzonych kobiet, składane za zamkniętymi drzwiami. Dodatkowe zainteresowanie wywołał fakt, że co najmniej jedna z nich to znana w Norwegii prezenterka telewizyjna i influencerka. Jako świadkowie stanęły przed sądem osoby znane ze świata mediów i życia publicznego. Ich obecność przyciągnęła uwagę opinii publicznej. Sam oskarżony często odnosił się w trakcie postępowania do swojego zachowania. Wielokrotnie płakał, opisując siebie jako "potwora" i "głównego wroga publicznego". Agresywne zachowania tłumaczył uzależnieniem od narkotyków i presją ze strony opinii publicznej. Proces wywołał szeroką debatę w norweskim społeczeństwie. Komentatorzy oceniali, że jego przebieg obnażył utrwalone schematy obwiniania ofiar przemocy seksualnej. W trakcie rozpraw pokrzywdzone kobiety były konfrontowane z pytaniami o brak oporu, swoje zachowanie po zdarzeniach czy motywacje, co – jak podkreślano – odtwarzało utrwalone szablony obwiniania ofiar gwałtu. Zwracano także uwagę na ciężar i dramatyzm zeznań oraz wtórną traumatyzację, na którą pokrzywdzone kobiety były narażone. Sprawa była intensywnie komentowana przez media z całego świata. Obowiązywał zakaz ujawniania danych pozwalających na identyfikację ofiar i części świadków. Za jego złamanie czworo dziennikarzy straciło akredytację, a telewizji publicznej NRK za naruszenie wytycznych grozi kara w wysokości 400 tys. koron (ponad 150 tys. złotych).
Marius Borg Høiby pozostaje w areszcie. Spada poparcie dla norweskiej monarchii
Sąd zapowiedział ogłoszenie wyroku w ciągu kilku tygodni. Do tego czasu syn księżnej Mette-Marit pozostanie w areszcie, gdzie przebywa od początku lutego. Zdaniem komentatorów znaczenie procesu Mariusa Borga Høiby'ego wykracza daleko poza samą sprawę karną i wpływa na debatę o odpowiedzialności osób publicznych oraz na postrzeganie monarchii jako takiej. Według badań pracowni Norstat przeprowadzonych na początku marca na zlecenie telewizji NRK rodzina królewska mierzy się z wyraźnym spadkiem poparcia ze strony Norwegów. W ciągu roku poparcie dla monarchii spadło o 10 proc. i wyniosło 62 proc., jednak wśród najmłodszej grupy respondentów (18–29 lat) monarchię popiera niewiele ponad połowa badanych.
Zobacz także:
- Nie udzieliła pomocy małoletniej ofierze gwałtów. "Prowodyrem przestępstw był mąż"
- CERT Polska ostrzega przed oszustami. Podszywają się pod portale społecznościowe
- Skarbówka sprzedaje diamenty z gruzowiska. "Policja je odebrała"