Dalsza część tekstu znajduje się poniżej.
Lubelszczyzna. Policja szukała zaginionego 3,5-latka
W sobotę, 18 lipca, po południu, policjanci z komendy w Tomaszowie Lubelskim dostali zgłoszenie o zaginięciu małego chłopca. 3,5-latek był z rodzicami w lesie, jednak w pewnym momencie oddalił się i zniknął opiekunom z oczu. Początkowo rodzice próbowali samodzielnie odnaleźć syna, niestety bezskutecznie. Wtedy postanowili zgłosić sprawę policji.
W akcję poszukiwawczą - poza policjantami - włączyli się strażacy zawodowi i ochotnicy, operator drona oraz okoliczni mieszkańcy.
- Ponieważ zbliżał się wieczór, liczyła się każda minuta - powiedziała młodszy aspirant Małgorzata Pawłowska z tomaszowskiej policji.
3,5-latek zgubił się w lesie. Dziecko odnalazł jeden z policjantów
Na szczęście, po około godzinie od zgłoszenia, malucha udało się odnaleźć. Chłopca w odległości kilometra od miejsca zaginięcia, spostrzegł policjant z patrolu interwencyjnego.
Przestraszony, ale cały i zdrowy, 3,5-latek w pierwszej kolejności trafił pod opiekę medyków. Po badaniu dziecko wróciło do rodziców.
Więcej na ten temat można przeczytać na stronie tvn24.pl.
Zobacz także:
- Dramat na wodzie. 11-latek z rozbitą głową trafił do szpitala
- Pijana 14-latka na hulajnodze. Przewróciła się i wybiła sobie zęby
- Groźny wypadek Polaka w Słowackim Raju. Nastolatek runął z metalowej drabinki