zaginięcie dziecka

    zaginięcie dziecka

    Chłopiec wyszedł w sobotę na plac zabaw w Dąbrówce Małej niedaleko Katowic. Do domu miał wrócić ok. 19:00, jednak wysłał mamie wiadomość, że spóźni się pół godziny. Nic nie wzbudziło niepokoju rodziców, więc dziecko dostało zgodę. Od tamtej chwili jednak słuch po 11-latku zaginął, a policja na Śląsku prowadziła szeroko zakrojone poszukiwania dziecka. W niedzielę wieczorem znaleziono jego ciało. Prawdopodobnie został zamordowany.

    W Gdańsku czteroletni chłopiec oddalił się od rodziców i przez kilka minut wędrował samotnie po centrum miasta. Nikt z przechodniów nie zareagował na widok malucha bez opieki. Dopiero policja - po zgłoszeniu zaginięcia przez rodziców - odnalazła czterolatka. Do Gdańska wybrał się dziennikarz Dzień Dobry TVN Marcin Sawicki, aby poznać szczegóły tej sprawy. Na miejscu spotkał się z asp. Kariną Kamińską z Komendy Miejskiej i psychologiem Krzysztofem Sarzałą. Jaki morał - według rozmówców naszego dziennikarza - płynie z tego wydarzenia?