- Od 1 września 2026 roku edukacja zdrowotna będzie przedmiotem obowiązkowym.
- Rodzice będą mogli jednak zdecydować o tym, czy ich dziecko będzie uczestniczyło w lekcjach dotyczących seksualności człowieka.
- Edukacja zdrowotna zastąpiła wychowanie do życia w rodzinie.
Dalsza część tekstu znajduje się poniżej.
Edukacja zdrowotna będzie obowiązkowa
- Przedmiot będzie składał się tak naprawdę z dwóch przedmiotów, czyli przedmiotu edukacja zdrowotna takiego, jakim jest i nieobowiązkowego przedmiotu - prawdopodobnie około jednej dziesiątej całości przedmiotu - dotyczącego wiedzy o zdrowiu seksualnym - powiedziała Barbara Nowacka w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24. Szefowa MEN wyjaśniła, że o uczestnictwie dziecka w drugiej części przedmiotu decydować będą rodzice lub - w przypadku realizowania przedmiotu w trzeciej klasie szkoły ponadpodstawowej - pełnoletni uczniowie.
- Obowiązkowa (będzie - red.) edukacja zdrowotna z wszystkimi niezbędnymi komponentami dotyczącymi higieny, ruchu, zdrowia psychicznego, odżywiania - wyliczała. Dodała, że jest to zgodne z postulatami środowisk medycznych.
- Natomiast też respektując pewne konstytucyjne uwarunkowania i presję części środowisk, że oto chcą móc zdecydować, czy dzieci się dowiadują o zdrowiu seksualnym z fachowego źródła, czyli od nauczyciela, czy wolą zostawić dzieci swojej wiedzy lub internetowi, ta jedna lub dwie godziny w roku - w zależności jak nam przygotują eksperci program - będą do decyzji rodziców - zaznaczyła.
Edukacja zdrowotna. Jak będą wyglądały zajęcia o zdrowiu seksualnym człowieka?
Prowadzący Konrad Piasecki zapytał, jak będzie wyglądała granica pomiędzy edukacją seksualną, a np. kwestią dojrzewania, która mogłaby się znaleźć w ramach obowiązkowej edukacji zdrowotnej.
- Będzie o tym decydować zespół ekspercki, który powołujemy w ministerstwie, złożony z lekarzy, specjalistów, nauczycieli, którzy pomogą nam to dobrze ułożyć, tak żeby było bezpiecznie - odparła szefowa resortu edukacji. - Dojrzewanie jest również na biologii, więc tu nie ma w ogóle takiego obszaru do dyskusji - mówiła.
Barbara Nowacka będzie zachęcała rodziców do tego, żeby ich dzieci uczestniczyły w lekcjach edukacji seksualnej, "bo wiedza o zdrowiu seksualnym jest tak samo ważna, jak wiedza o każdym innym fragmencie zdrowia". Oceniła, że "w społeczeństwie jest zgoda społeczna wokół edukacji zdrowotnej".
- Ludzie wiedzą, że to jest przedmiot potrzebny, szczególnie w kryzysie takim, jaki widzimy - stwierdziła ministra.
Edukacja zdrowotna - co to za przedmiot?
Edukacja zdrowotna zastąpiła 1 września 2025 roku wychowanie do życia w rodzinie. Jest przedmiotem nieobowiązkowym i uczęszcza na niego około 30 procent uczniów klas IV-VIII i szkół ponadpodstawowych. Program realizowany jest przez dwa lata.
Jeden z rozdziałów podstawy programowej w szkołach podstawowych poświęcony jest dojrzewaniu, a w ponadpodstawowych - zdrowiu seksualnemu i to te treści wywołały kontrowersje wśród części społeczeństwa, przeciwnej "edukacji seksualnej" w szkole.
Więcej na ten temat można przeczytać na stronie tvn24.pl.
Zobacz także:
- Co uczniowie słyszą od nauczycieli? "Są takie teksty, które padają praktycznie na każdej lekcji"
- Edukacja zdrowotna w szkołach. Nauczycielka przedstawia mocne argumenty: "To może być najważniejszy przedmiot"
- Jak wygląda nauka w klasie mundurowej? "Jestem gotów stanąć w obronie ojczyzny"
Autorka/Autor: Katarzyna Oleksik
Źródło: TVN 24
Źródło zdjęcia głównego: Nikada/Getty Images