The Weeknd wystąpił w Warszawie. Ekstremalny upał dał się we znaki fanom. "Wynosili ludzi spod barierek"

The Weeknd
The Weeknd w Polsce. Służby medyczne miały pełne ręce roboty
Źródło zdj. gł.: Samir Hussein/Contributor/GettyImages
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Pierwszy z dwóch warszawskich koncertów The Weeknd przyciągnął na PGE Narodowy dziesiątki tysięcy fanów. Występ światowej gwiazdy odbył się jednak w wyjątkowo trudnych warunkach. Wysoka temperatura sprawiła, że jeszcze przed rozpoczęciem show służby medyczne musiały wielokrotnie interweniować. - Na szczęście rozdawali wodę - mówi jeden z uczestników wydarzenia.

The Weeknd w Warszawie - dwa koncerty na PGE Narodowym

Światowa trasa koncertowa The Weeknd należy do najgłośniejszych muzycznych wydarzeń tego roku. Jednym z kluczowych przystanków na mapie tournée jest Warszawa, gdzie zaplanowano dwa koncerty. Pierwszy z nich odbył się we wtorek, 4 sierpnia. Na PGE Narodowym pojawiły się dziesiątki tysięcy fanów z całego kraju, chcąc zobaczyć swojego ulubionego artystę na żywo.

Występ Kanadyjczyka zbiegł się w czasie z - kolejną już tego lata - falą upałów w naszym kraju. W związku z tym służby medyczne miały pełne ręce roboty, jeszcze zanim show na dobre się rozpoczęło. 

Upał i omdlenia na koncercie The Weeknd w Warszawie

Z relacji uczestników koncertu wynika, że przez lejący się z nieba żar, wiele osób zasłabło.

- Na szczęście rozdawali wodę, ale i tak wynosili ludzi spod barierek. Najgorzej, że dziewczyny nie dotrwały nawet do początku koncertu The Weeknd. A na pewno musiały długo czekać, żeby wystać sobie takie miejsce - przekazał portalowi Pudelek.pl jeden z fanów obecnych na stadionie. Sytuację pogarszała przygotowana przez ekipę artysty pirotechnika.

- Niestety wielki minus dla reżysera całego show należy się za pokazy pirotechniczne. Tego dnia temperatura przekroczyła ponad 30 stopni, dlatego buchające ognie na i tak już wymęczoną publiczność nie były najlepszym pomysłem. Widowiskowo? Oczywiście. Komfortowo? Już zdecydowanie mniej - pisze w relacji dla WP Kultura Bartosz Sąder.

Zobacz także:

Źródło: pudelek.pl, kultura.wp.pl
Autorka/Autor: Regina Łukasiewicz