Marcin Prokop o swojej pierwszej pracy. Miał zaledwie 13 lat: "Czasami konfabulowałem"

Marcin Prokop
Marcin Prokop o pierwszej pracy
Źródło zdj. gł.: Adam Burakowski/East News
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Marcin Prokop wrócił wspomnieniami do czasów, gdy jako nastolatek dostał nietypowe zlecenie od swojego ojca. Prowadzący Dzień Dobry TVN opowiedział także, co zrobił z pierwszymi zarobionymi pieniędzmi i dlaczego już wtedy myślał o finansowej niezależności.

Marcin Prokop i jego pierwsza praca

Marcin Prokop, obecnie jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich dziennikarzy, swoją przygodę z pracą zarobkową rozpoczął bardzo wcześnie. Już jako trzynastolatek mierzył się z technicznymi wyzwaniami, jakie postawił przed nim jego ojciec. Zadanie było ambitne

- Tłumaczyłem instrukcję obsługi telefonów stacjonarnych z angielskiego. (...) Mój ojciec pracował wtedy w firmie, która dystrybuowała tego typu sprzęt i trzeba było spolszczyć instrukcję, żeby ten towar mógł trafić do polskiej sieci dystrybucyjnej. Zamiast powierzyć tę robotę profesjonalnemu tłumaczowi, stwierdził, że ja tam coś tego angielskiego w szkole liznąłem, więc może ja bym się tym zajął - powiedział dziennikarz.

Przyznał, że gdy brakowało mu odpowiedniego słownictwa, ratował się własną wyobraźnią.

- Instrukcje były napisane dość technicznym, dość specyficznym językiem i nie do końca rozumiałem, co ja tłumaczę. Czasami konfabulowałem. Byłem jak ChatGPT – pełna halucynacja: "wydaje mi się, że to i to... zobaczmy" - żartował.

Marcin Prokop i jego filozofia oszczędzania

Marcin Prokop już od najmłodszych lat wychodził z założenia, że niezależność finansową buduje się cierpliwie, a nie poprzez spełnianie chwilowych zachcianek, dlatego odłożył pierwsze zarobione pieniądze.

- Nie wydałem ich, tylko je skitrałem do szuflady, stwierdzając dość wcześnie, że jedną z rzeczy, które chcę osiągnąć w życiu, jest wolność finansowa - wyznał. - Wolność finansową buduje się nie przez to, że spełniasz tu i teraz swoje zachcianki, tylko najpierw budujesz poduszkę finansową, a później dopiero finansujesz przyjemności. Jestem tym chomiczkiem, który bardzo wcześnie zaczął pracować na swoją niezależność - podsumował.

Zobacz też:

Autorka/Autor: Karolina Kalatzi
Reporter: Oskar Netkowski