Pierwszy sit-down w Polsce
Wojciech Mann i Piotr Bukartyk właśnie ruszyli w trasę z jedynym na świecie śpiewanym i rozmawianym sit-downem.
- Będzie to nasza walka ze stand-upem, który opanował polskie estrady. Chcemy być pionierami, w związku z czym będziemy siedzieli, a reszta jest w próbach - żartował Wojciech Mann.
- Wojtek jest wynalazcą tej koncepcji, by twórczo połączyć sitcom ze stand-upem i tak powstał sit-down. Ja odpowiadam za warstwę muzyczną, a Wojciech za reżyserię i choreografię - dodał Piotr Bukartyk.
Tam, gdzie przyjaźń spotyka kreatywność
Wojciech Mann i Piotr Bukartyk mogą pochwalić się wieloletnią przyjaźnią. Czy artyści pamiętają swoje pierwsze spotkanie?
- Ja byłem przerażony. Wojciech siedział za biurkiem i wyglądał trochę jak admirał Canaris z komiksu o kapitanie Klossie, choć pokój i biurko były mniejsze niż na tamtym rysunku. Zapytał mnie: "To, co będziemy robić panie Piotrku?". Ja wpadłem na pomysł, że fajnie byłoby, żeby żaden z nas nie wiedział, co będziemy robić. Wojtkowi spodobała się ta koncepcja i tak minęło 20 lat - zaznaczył Piotr.
W Dzień Dobry TVN Wojciech Mann opowiedział też, jakie jest jego kolejne marzenie do spełnienia. - Chciałbym skoczyć ze spadochronem, ale od razu mówię, nigdy nie dam się namówić na bungee. Nie wierzę, że te gumy są wytrzymałe - dodał dziennikarz.
Artyści wystąpili na scenie Dzień Dobry TVN. Zobacz, co przygotowali w materiale poniżej.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki dostępne są na Player.pl.
Zobacz także:
- Katarzyna Glinka świętuje ważne wydarzenie. "Otoczona dobrocią i miłością"
- Jana Nagyová, czyli kultowa księżniczka Arabela. "Pozostanę tą nieśmiertelną postacią"
- Szalała za nią cała Polska. Co słychać u Renaty Pękul? "Mój zawód nie był zawsze dla mnie łaskawy"