Burza wokół "Nigdy w życiu!", Katarzyna Grochola zapowiada kroki prawne. "Internet podzielił się jeszcze mocniej"
Joanna Jabłczyńska nie pojawi się w kontynuacji "Nigdy w życiu"
Film "Nigdy w życiu!" w reżyserii Ryszarda Zatorskiego trafił do kin w 2004 roku i szybko stał się jednym z popularniejszych polskich hitów. W produkcji wystąpiły m.in. Danuta Stenka oraz Joanna Jabłczyńska, która wcieliła się w Tosię, córkę głównej bohaterki.
Po ponad dwóch dekadach historia doczekała się ciągu dalszego. W marcu 2026 roku ukazała się książka "Właśnie, że tak! Nigdy w życiu 20 lat później", a niedługo później rozpoczęły się zdjęcia do jej filmowej adaptacji. W nowej odsłonie w rolę dorosłej Tosi wcieli się Agnieszka Żulewska.
To właśnie decyzja o zmianie aktorki wywołała największe zamieszanie. Jabłczyńska nie ukrywała, że liczyła na powrót do kultowej roli. W mediach społecznościowych opowiedziała o swoim rozczarowaniu, a także przedstawiła swoją wersję wydarzeń związanych z procesem obsadzania filmu. Z jej relacji wynika, że początkowo rozmowy dotyczące jej udziału były zaawansowane. Aktorka miała otrzymać scenariusz, spotkać się z reżyserem, ustalać orientacyjne terminy zdjęć, a nawet poznać aktora, z którym miała tworzyć ekranową parę. Ostatecznie do powrotu jednak nie doszło. Joanna twierdzi, że dopiero na późniejszym etapie dowiedziała się, iż podmiot finansujący produkcję zdecydował się na inną kandydatkę.
Inaczej przedstawia sprawę producentka Anna Wichłacz. W rozmowie z "Pudelkiem" przekonywała, że do roli dorosłej Tosi przeprowadzono oficjalny casting, a tam zaproszono sześć aktorek, które walczyły o rolę. Jabłczyńska ma jednak inne zdanie na ten temat i podkreśla, że nie wiedziała, iż spotkanie, w którym uczestniczyła, było częścią castingu.
Katarzyna Grochola wydała oświadczenie
Po publicznych wypowiedziach Joanny Jabłczyńskiej głos zabrała Katarzyna Grochola, autorka powieści i współproducentka nowego filmu. Pisarka opublikowała na Instagramie krótkie oświadczenie, w którym zapowiedziała podjęcie kroków prawnych. - Szanowni państwo, w związku z rozpowszechnianiem przez panią Joannę Jabłczyńską nieprawdziwych informacji dotyczących udziału Agnieszki Żulewskiej, znakomitej aktorki i prawego człowieka, postanowiłam jako producentka podjąć stosowne kroki prawne w jej obronie. Będę państwa informować na bieżąco - napisała.
Na reakcję Jabłczyńskiej nie trzeba było długo czekać. Aktorka odniosła się do słów Grocholi, podkreślając, że nigdy nie kwestionowała talentu ani charakteru Żulewskiej.
- Agnieszka Żulewska znakomitą aktorką jest i wierzę, że również prawym człowiekiem, choć osobiście się nie znamy. Nigdy nie twierdziłam i nie twierdzę inaczej. Również będę Państwa informowała na bieżąco - stwierdziła.
Sprawa obsady "Nigdy w życiu!" szybko wyszła poza konflikt między Joanną Jabłczyńską a twórcami produkcji. W dyskusję zaangażowali się także inni artyści oraz internauci, którzy zaczęli opowiadać się po różnych stronach sporu. Jak zauważył w Dzień Dobry TVN Jacek Cygan, część komentujących stanęła po stronie Jabłczyńskiej, zwracając uwagę na jej wcześniejsze wsparcie dla Agnieszki Żulewskiej.
- Tu się pojawiły schody, ponieważ tak naprawdę Joasia Jabłczyńska nigdy negatywnie o Żulewskiej się nie wypowiedziała. Nawet Aleksandra Konieczna w swoim wpisie powiedziała, że: no hej, Asia nigdy nic takiego nie powiedziała. Wręcz przeciwnie, kiedy Agnieszkę Żulewską spotkał hejt w związku z tym, że zastępuje poniekąd Joasię, to Asia też ją broniła. Mówiła, to nie jest dobre rozwiązanie. Też trzymała kciuki, żeby ta sprawa się jak najszybciej gdzieś rozeszła po kościach, jeśli chodzi o te negatywne emocje - mówił dziennikarz. Według niego internetowa dyskusja jeszcze bardziej się zaostrzyła, a sympatia internautów wyraźnie przesunęła się w stronę Jabłczyńskiej. Zauważył też, że Katarzyna Grochola usunęła wcześniej opublikowane oświadczenie.
- Internet, myślę, że podzielił się jeszcze mocniej. W tym momencie już można jasno stwierdzić, że te szale się przychyliły znacznie mocniej na stronę Jabłczyńskiej niż Kasi Grocholi i Kasia Grochola swój post usunęła. I wiecie, jak to jest z takim usuwaniem. Usunąć można, a raczej to jest pewnym symbolem, odpowiedzią tego, że ktoś się ze swojego stanowiska może delikatnie wycofuje - zaznaczył Jacek Cygan.
Emocje wśród fanów wciąż są duże. W sieci nadal pojawiają się petycje, których autorzy domagają się powrotu Jabłczyńskiej do roli Tosi. Jak dodał Cygan, jest to jednak niemożliwe, ponieważ zdjęcia do filmu już trwają.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Top of the Top Sopot Festival. Margaret i Dawid Kwiatkowski zachwycili publiczność. "Ale to było show!"
- Dawid Kwiatkowski stracił przyjaciela. Musiał odwołać koncert. "Nigdy nie bolało mnie nic tak mocno"
- Dawid Kwiatkowski usłyszał od lekarza wstrząsające słowa. "To chyba nowotwór"