Dalsza część artykułu znajduje się pod wideo:
Gryzonie w Pałacu Buckingham. Nowy program przybliża problem, z jakim zmaga się król Karol III
Premiera nowego odcinka programu "Buckingham Palace: A Year in the Life", emitowanego przez brytyjski Channel 5, odbędzie się 10 października. Jak podaje "HELLO! Magazine", jednym z poruszonych w produkcji wątków będzie walka z gryzoniami, które jesienią zaczynają przedostawać się do Pałacu Buckingham. Osobą odpowiedzialną za usunięcie ich z legendarnego budynku jest Duncan Bosomworth. Ekspert rozmieszcza pułapki w miejscach, w których spodziewa się obecności szczurów, pamiętając jednocześnie o tysiącach osób odwiedzających królewską rezydencję.
Jak wyjaśnia, "ludzie mają pewne oczekiwania, kiedy spacerują po Pałacu Buckingham, a ostatnią rzeczą, jaką chcą zobaczyć, są pułapki na szczury czy myszy".
Jego zadanie nie należy więc do najłatwiejszych. Wszystkie działania należy bowiem podejmować w taki sposób, aby były skuteczne, a jednocześnie pozostawały możliwie niezauważalne dla odwiedzających brytyjskiego monarchę gości. Dodatkowym wyzwaniem jest podejście Karola III do ochrony środowiska. Jak czytamy na stronie magazynu "HELLO!", w Pałacu Buckingham stosowane są obecnie naturalne metody walki ze szkodnikami - służba zrezygnowała z używania silnych środków chemicznych, które wykorzystywano w przeszłości.
Szczury w apartamencie Baracka i Michelle Obamów
Okazuje się, że problem, jakim są wkradające się do Pałacu Buckingham gryzonie, sięga znacznie dalej niż panowanie brytyjskiego monarchy. W "Buckingham Palace: A Year in the Life" przypomniano, że królowa Wiktoria miała na swoim dworze własnego szczurołapa. Był nim Jack Black, który zajmował się eliminowaniem gryzoni pojawiających się w królewskich wnętrzach.
Co ciekawe, szczury miały pojawiać się w Pałacu Buckingham również w obecnych czasach. Jak wynika z informacji przedstawionych w programie, jeden z gryzoni został zauważony w apartamentach zajmowanych przez Baracka i Michelle Obamów podczas ich wizyty w Wielkiej Brytanii w 2011 roku. Ówczesny prezydent Stanów Zjednoczonych miał poprosić pracowników, aby nie wspominali o tym jego żonie.
Problem z gryzoniami pojawił się także podczas modernizacji Pałacu Buckingham. Prace, które rozpoczęły się niecałe 10 lat temu, mają zakończyć się w przyszłym roku. Remont ten obejmuje między innymi instalację elektryczną oraz system ogrzewania. Cała inwestycja pochłonie około 369 mln funtów.
Jak się okazuje, to właśnie wspomniane renowacje mogły wpłynąć na zachowanie pałacowych szkodników. Hałas i ciągła obecność ekip remontowych sprawiły bowiem, że gryzonie zmieniły swoje trasy i zaczęły szukać spokojniejszych miejsc, przedostając się tym samym w rozmaite zakamarki królewskiej posiadłości.
Zobacz także:
- Kate Middleton i książę William wydali pilne oświadczenie. "Moja żona i ja jesteśmy zrozpaczeni"
- Księżna Kate najlepiej ubraną osobą w Wielkiej Brytanii. Te stylizacje docenili eksperci
- Z trudem zniosła chemioterapię. Księżnej Kate w chorobie pomagała tylko jedna rzecz