Fanka zmarła w drodze na koncert Taylor Swift. "Jak dotąd nikt nie został aresztowany"

Taylor Swift
Koncert gwiazd dla instytutu “Pomnik - Centrum Zdrowia Dziecka”
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Neilson Barnard/Getty Images
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Taylor Swift od kilku miesięcy emocjonuje fanów na całym świecie swoim "Eras Tour". Gwiazda już w sierpniu tego roku dotrze ze swoim show także do Polski. Tymczasem społeczność gwiazdy zaskoczyła smutna wiadomość. 16-letnia fanka zmarła w drodze na jeden z występów.

Taylor Swift - Eras Tour

Taylor Swift od wielu miesięcy nie schodzi z nagłówków prasy. W trakcie trwającej #TheErasTour wokalistka pobiła rekord, który wiele lat temu ustaliła Madonna. Chodzi o największą publiczność w USA wśród wszystkich piosenkarek. Jak podał portal Royal Madonna, 63-letnia gwiazda ustanowiła ten rekord podczas #WhosThatGirlTour w 1987 roku. Wokalistka sprzedała wówczas 62 986 biletów na koncert w Anaheim. Po 36 latach rekord ten pobiła Taylor - sprzedano 69 213 biletów.

Gwiazda jest w centrum zainteresowania mediów, a newsów o przebiegu jej show nie brakuje. Podczas jednego z nich, para fanów wokalistki - René Hurtado i Max Bochman - powiedzieli sobie "tak". Słowa przysięgi małżonkowie wypowiedzieli podczas piosenki "Seven". - To było naprawdę wspaniałe doświadczenie - wspominała Hurtado w rozmowie z magazynem "The Rolling Stone".

Taylor Swift - fanka zmarła w drodze na koncert

Niestety nie każdy koncert owiany jest radosną aurą. Media obiegła informacja o śmierci fanki Taylor Swift. 16-latka podróżowała wraz ze swoją rodziną na koncert wokalistki w Australii. Nastolatka zginęła podczas wypadku. Mieka Pokarier planowała wspólną zabawę ze swoją dziesięcioletnią siostrą i mamą, która prowadziła auto. Na trasie z Gold Coast do Melbourne doszło do czołowego zderzenia ich samochodu z naczepą.

16-latka zmarła na miejscu, a jak podaje "New York Post", 10-latka została przetransportowana samolotem do szpitala Westmead w Sydney i wprowadzona w stan śpiączki farmakologicznej. Matka dziewczynek ma przebywać w innej placówce, a jej stan jest stabilny. - Policja bada przyczyny wypadku. Jak dotąd nikt nie został aresztowany, oskarżony ani ukarany mandatem - przeczytamy na stronie TMZ. 

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Źródło: Plotek.pl
Autorka/Autor: Oskar Netkowski