20 lat od premiery filmu "Karol. Człowiek, który został papieżem". Piotr Adamczyk: "Płakali wszyscy"

00067000
20 lat od premiery filmu “Karol. Człowiek, który został papieżem”
Źródło: Dzień Dobry TVN
Minęły już dwie dekady od dnia, gdy po raz pierwszy zaprezentowano film "Karol, człowiek, który został papieżem". Z tej okazji w Dzień Dobry TVN wraz z twórcami filmu i głównym aktorem Piotrem Adamczykiem wspominano kulisy powstawania tej produkcji.

20 lat filmu "Karol, człowiek, który został papieżem"

W 2005 roku, w kwietniu, dosłownie kilka dni po śmierci Jana Pawła II, odbyła się uroczysta premiera filmu "Karol - Człowiek, który został papieżem". Obejrzały go setki milionów ludzi na całym świecie, a rola Karola Wojtyły zdecydowanie zmieniła losy kariery Piotra Adamczyka.

Po 20 latach reporterka Dzień Dobry TVN razem z aktorem przyjechała do Rzymu, by spotkać się z twórcami filmu: reżyserką castingu Anną Zanevą oraz scenarzystą i reżyserem Giacomo Battiato. Jak wspominają dzień premiery?

- To było bardzo emocjonalne wydarzenie. Pokaz odbywał się w auli Pawła VI, która mieści ponad 8 tysięcy osób. Siedzieliśmy dosłownie metr lub dwa od nowego papieża Benedykta XVI. Pierwsza część filmu pokazywała okrucieństwo, jakich Niemcy dopuścili się wobec Polaków podczas II wojny światowej. Za każdym razem, gdy na ekranie pojawiała się scena przemocy, widziałem, jakie to trudne dla Benedykta XVI, naprawdę to przeżywał - opowiadał reżyser.

- Byłem wzruszony odbiorem widowi. Czuć było obecność Jana Pawła II na takiej zasadzie też, że on miał być na tej premierze. Płakali wszyscy. Moja mama była obok, powiedziała mi taki wielki komplement, że zapomniała o tym, że to jestem ja, bo podążała za historią - przyznał Piotr Adamczyk.

Jak Piotr Adamczyk dostał rolę w filmie?

Jak się okazało, to Anna Zaneva dostrzegła w polskim aktorze idealnego kandydata do roli Ojca Świętego.

- Kiedy Giacomo dostał propozycję wyreżyserowania filmu o papieżu, od razu postawił warunek - on wybiera aktora do głównej roli. Producenci sugerowali, żeby znaleźć jakąś wielką amerykańską gwiazdę. Giacomo stanowczo odmówił. Wtedy zaproponowali Włocha, ale on znów powiedział, nie ma mowy, to pierwszy papież od ponad pięciuset lat, który nie jest Włochem, musi zagrać go Polak - mówiła w Dzień Dobry TVN reżyserka castingu.

- Zrobiłam research, przyjrzałam się i kiedy zobaczyłam twarz Piotra, pomyślałam: Ten facet jest interesujący. Powiedziałam do Giacomo: poznaj Piotra Adamczyka - dodała.

Jak wyglądały kulisy powstawania filmu?

- Była jedna sytuacja, która szczególnie mnie poruszyła, exodus z Krakowa. Mieliśmy wtedy około 700 statystów. Przyjeżdżali na plan od trzeciej nad ranem, by być gotowi na zdjęcia o dziewiątej. W momencie, gdy wszystko było przygotowane do ujęcia, rozpętała się burza, ulewa, wszyscy czekali, a dopiero koło południa deszcz zelżał. Nagle podeszła do mnie grupa statystów i powiedziała: "Proszę się nie martwić, większość naszych rodziców i dziadków to przeżyła" - powiedział reżyser filmu w Dzień Dobry TVN.

Zobacz całą rozmowę w materiale wideo.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także: