Kot Gacek przyciąga turystów do Szczecina. Zwierzak zyskał międzynarodową popularność

Kot Gacek - celebryta ze Szczecina
Nie taki Gacek straszny
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Henryk Sadura/Getty Images/Facebook
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Szczecin zyskał międzynarodową rozpoznawalność i sporą liczbę turystów za sprawą kotka Gacka. Zwierzak celebryta jest fenomenem, o którym rozpisują się zagraniczne media. Żyje na wolności, ale ma własną drewnianą budkę, pod którą stale pojawiają się ludzie z różnych zakątków świata. Skąd wzięła się jego popularność?

Kot Gacek - szczeciński celebryta

Kotem Gackiem opiekuje się właścicielka jednego ze sklepów przy ulicy Kaszubskiej. Zwierzak żyje na wolności, bo nie mógł się przyzwyczaić do domowych warunków. Na chodniku stanęła jego budka, a leniwy kocurek stał się atrakcją Szczecina. Początkowo zdjęcia Gackowi robili mieszkańcy, a teraz jego sława sięga daleko poza granice tego miasta.

Za sprawą Gacka Szczecin zyskał rozgłos i wielu turystów. O fenomenie zwierzaka napisała nawet agencja Reutera, a wcześniej brytyjski "Guardian", "Independent", "Washington Post" czy "New Zealand Herald", który stworzył mapę ułatwiającą odnalezienie kotka. Gacek stał się popularny poza granicami Polski, a jak powiedział w rozmowie z agencją Reutera pracownik Centrum Informacji Turystycznej, był nawet turysta z Norwegii, który kupił bilety specjalnie, żeby zobaczyć sławnego kocura.

Więcej na ten temat przeczytasz w serwisie TVN24.

Troska o Gacka

Kot Gacek ma swoje konto na Instagramie, które obserwuje 20 tysięcy osób, a TikTok na profilu Województwa Zachodniopomorskiego z kocurem w roli głównej zyskał 90 tysięcy polubień. Podobno fanów zachwyca jego pewność siebie, uroczy wygląd i sam status celebryty.

Osoby, które śledzą losy Gacka zwracają uwagę na jego wagę. Kot jest dość masywny. Nad jego budką jest już napis, żeby go nie karmić. - Duża waga obciąża układ mięśniowo-szkieletowy, stawy, w efekcie może rozwinąć się choroba zwyrodnieniowa. Istnieje też ryzyko chorób układu krążenia, chorób serca, cukrzycy - powiedział kierownik i główny weterynarz w Szczecińskim Towarzystwie Opieki nad Zwierzętami, Paweł Niejadlik. Jedzenie zatem najlepiej zostawiać w sklepie, pod którym rezyduje kot celebryta.

Więcej na ten temat przeczytasz w serwisie TVN24.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Źródło: TVN24
Autorka/Autor: Daria Pacańska, wac//mm