Maryna Gąsienica-Daniel celuje w podium. "Mam nadzieję, że tam będę miała swój najlepszy wynik"
Maryna Gąsienica-Daniel celuje w podium i radzi, co jest najważniejsze w jeździe na nartach
Drugi zjazd zawodów Pucharu Świata w narciarstwie alpejskim w Sölden zagwarantował jej skok aż o 20 oczek, plasując ją na 9. miejscu zestawienia. Zjeżdżając, jej prędkość dochodzi nawet do 140 km/h. Zapytana o to, na której trasie czuje się najpewniej i która jest jej ulubioną, Maryna Gąsienica-Daniel, która odwiedziła studio Dzień Dobry TVN, odpowiedziała, że najbardziej lubi trasy techniczne.
- Najbardziej lubię trasę w Kronplatz. Ona jest bardzo ciekawa, urozmaicona i ma tak naprawdę wszystko - wyjaśniała zawodniczka w rozmowie z Andrzejem Wroną, który zwrócił uwagę na to, że to właśnie tam w zeszłym sezonie miała swój najlepszy wynik, czyli 5. miejsce. Czy zaciera ręce na to, aby poprawić ten rezultat?
- Mam nadzieję, że tam będę miała swój najlepszy wynik, ale faktycznie w tym sezonie celujemy jak najwyżej i będziemy starali się zrobić wszystko, żeby wskoczyć na podium - mówiła sportowczyni.
Poproszona o radę dotyczącą tego, co najszybciej można poprawić przed sezonem narciarskim, podpowiedziała, że jej zdaniem na nartach najważniejszy jest balans, który powinien brać się z centrum naszej masy ciała i który powinniśmy utrzymywać na "dolnej narcie".
- To jest podstawa wyjścia na narty. Żeby być dobrze zbalansowanym na zewnętrznej narcie - podkreśliła Maryna Gąsienica-Daniel.
Na czym polega narciarstwo alpejskie? Główne zasady slalomu
Głównymi zasadami i celami rywalizacji są:
- najkrótsza, ale najbardziej kręta trasa w narciarstwie alpejskim;
- dwa przejazdy, a w każdym z nich ułożenie bramek jest nieco inne;
- o wyniku decyduje suma czasów z obu przejazdów;
- dyskwalifikacja za ominięcie bramki lub przejazd po złej stronie.
Czym w takim razie różnią się od niego slalom gigant i supergigant? Jak tłumaczyła Maryna Gąsienica-Daniel, odstępy między bramkami są większe niż w zwykłym slalomie, co pozwala na rozwijanie większych prędkości, a muśnięcie tyczki jest dozwolone.
Co więcej, w supergigancie o wyniku decyduje tylko jeden przejazd, a zawodnicy nie mają możliwości treningu zapoznawczego na pełnej prędkości. To najszybsza i najdłuższa konkurencja w narciarstwie alpejskim, w której zawodnicy mogą osiągać aż do 160 km/h.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Narciarze przygotowują się do sezonu. Jak to zrobić na dywanowym torze?
- Utalentowany narciarz alpejski został modelem. "To dla mnie nowe wyzwanie"
- 15-latka nadzieją polskiego narciarstwa. "To było pierwsze moje marzenie"