Przed nami kolejne fale upałów. Jak chronić się przed wysoką temperaturą?

kobieta z wachlarzem
Upały. Jak działają nas wysokie temperatury? Kiedy jest już "za ciepło"?
Źródło zdj. gł.: stefanamer/Getty Images
Wysokie temperatury nie tylko uprzykrzają nam życie, ale też stanowią zagrożenie dla naszego zdrowia i życia. Kiedy jest już "za ciepło"? W jaki sposób o siebie dbać, kiedy z nieba leje się żar? O tym w rozmowie z serwisem dziendobry.tvn.pl opowiedział lek. med. Michał Matyjaszczyk, lekarz rodzinny.
Kluczowe fakty:
  • Bardzo wysokie temperatury, takie powyżej 36 stopni, mogą sprawić, że organizm zacznie mieć problemy z termoregulacją.
  • Aby sobie pomóc należy przyjmować dużo płynów, ale nie tylko wody. Warto sięgnąć np. po kefir czy gotowe elektrolity, które pomogą nam wyrównać "utratę" cennych dla nas substancji.
  • W upalne dni warto również zostać w domu i przebywać głównie w tych pomieszczeniach, w których jest chłodniej.

Dalsza część tekstu znajduje się poniżej.

Klatka kluczowa-523271
Jak przetrwać pracę w upale? BHP na najgorętsze dni
Źródło: Dzień Dobry TVN

Upał – jak działa na nas wysoka temperatura?

Niektórzy bardzo dobrze czują się w gorące dni i świetnie funkcjonują w takich warunkach. Są też osoby, dla których wartości powyżej 25 stopni są trudne do wytrzymania. Dlaczego tak jest? Lek. med. Michał Matyjaszczyk, lekarz rodzinny wyjaśnił, że odczuwanie temperatury to bardzo indywidualna sprawa i zależy od wielu czynników, m.in. od naszej gospodarki hormonalnej, pracy tarczycy. – Poza tym jest to też kwestia przyzwyczajenia. Ktoś, kto całe życie spędził w Hiszpanii lub w Portugalii, gdzie w ogóle jest ciepło, będzie znosił upały lepiej niż Norweg czy Szwed, który mieszka w surowszym i zimniejszym miejscu. Znaczenie mają też uwarunkowania genetyczne – podsumował.

Jednak niezależnie od naszych osobistych preferencji, kiedy na termometrach pojawia się więcej niż 36 kresek, czyli tyle ile wynosi temperatura naszego ciała, organizm może mieć trudności nie tylko z termoregulacją. – Upały zaburzają naszą gospodarkę wodno-elektrolitową. Jeżeli nie uzupełniamy płynów lub pijemy tylko czystą wodę, to tak naprawdę się odwadniamy, bo razem z potem "uciekają" nam sód, chlorki. Dlatego trzeba zwrócić uwagę nie tylko na to, ile się pije, ale i co – powiedział lek. Michał Matyjaszczyk, lekarz rodzinny.

Sygnałem, że nie jesteśmy dobrze nawodnieni, jest ból głowy. Jednak, jak zauważa nasz rozmówca, ta dolegliwość może mieć związek również z samymi wysokimi temperaturami i tzw. tropikalnymi nocami. – Czyli z temperaturą powyżej 20 stopni w nocy. Nie jesteśmy przyzwyczajeni do takich wartości i jakość naszego snu jest znacznie gorsza. Tym samym, po takiej nocy, często czujemy się zmęczeni zarówno fizycznie, jak i psychicznie – tłumaczył.

O tym, że w naszym organizmie jest za mało wody, będą też świadczyć obrzęki. – Woda, która zatrzymuje się w organizmie i wywołuje obrzęki, to nie wynik nadmiaru, tylko właśnie jej niedoboru – wyjaśnił.

Podczas upałów grozi nam nie tylko odwodnienie, ale również przegrzanie czy udar cieplny. Co gorsza, obie przypadłości mogą wystąpić także wtedy, gdy siedzimy w domu, nie wychodzimy na zewnątrz i mamy pozamykane oraz zacenione okna. – Dlatego, aby uniknąć takich sytuacji, powinniśmy przebywać w tych częściach domu czy mieszkania, w których mamy najchłodniej. Warto także wietrzyć mieszkanie. Najlepiej robić to bardzo wcześniej rano lub wieczorem, kiedy temperatury są znacznie niższe – zaznaczył.

Dla kogo upał może być szczególnie groźny?

Upał i przyjmowanie zbyt małej ilości płynów mogą nie tylko przyczynić się do wystąpienia niektórych dolegliwości, ale także nasilić te, które już mamy. Dotyczy to przede wszystkim osób z problemami z układem moczowym oraz krwionośnym. – Zmiana "objętości" krwi, bo do tego sprowadza się odwodnienie, może "nakręcać" nadciśnienie i występowanie innych problemów związanych z zaburzoną równowagą wodno-elektrolitową. Czyli zaburzenie poziomu potasu u osób, które chorują czy kardiologicznie, czy nefrologicznie może nasilać ich dolegliwości – dodał lek. med. Michał Matyjaszczyk.

Wysokie temperatury mogą być też trudnym czasem dla osób z problemami psychiatrycznymi. Dotyczy to w dużej mierze pacjentów z depresją oraz zaburzeniami afektywnymi. – Szukamy tego słońca, ile możemy, a tu nagle musimy się od niego odciąć i musimy siedzieć w zaciemnionym pomieszczeniu, do tego jest bardzo gorąco. To może pogłębić problem i pogorszyć samopoczucie tej grupy pacjentów – dodał.

Jak przetrwać upały?

Kiedy z nieba leje się żar, należy ograniczyć przebywanie na świeżym powietrzu. Jeśli już musimy wyjść z domu, to trzeba pamiętać o nakryciu głowy oraz posmarowaniu się kremem z filtrem. Ważne jest także to, aby w upalne dni wybierać lekkie, przewiewne ubrania z naturalnych materiałów. Najlepiej takie, które zakryją nam możliwie jak najwięcej ciała.

Kolejny element to – wspomniane już – przyjmowanie odpowiedniej ilości płynów (około 3 litrów), które nie tylko nawodnią, ale i dostarczą niezbędnych substancji. – Są wody mineralne, które naturalnie są prawie idealne elektrolitowo. Są elektrolity, które w tej chwili można kupić już praktycznie wszędzie – podkreślił lek. med. Michał Matyjaszczyk.

Dobrym wyborem będzie też np. kefir, ale w tym przypadku trzeba zachować ostrożność. – Przede wszystkim trzeb pamiętać o proporcjach. Jeżeli będziemy pić i kefir, i wodę na zamianę przez cały dzień – to dobrze. Natomiast jeśli w ciągu dnia będziemy sięgali tylko po kefir i wypijemy go bardzo dużo, to może się to skończyć biegunką i odwodnieniem – tłumaczył.

Nasz rozmówca podkreślił, że pić – najlepiej małymi łykami – powinniśmy przez cały czas. Pojawienie się pragnienia to znak, że już jesteśmy odwodnieni.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Katarzyna Oleksik
Czytaj także: