śmiertelny wypadek drogowy

    śmiertelny wypadek drogowy

    Skuteczniejsza walka z niebezpiecznymi kierowcami na drodze - taki jest główny cel zmienionych przez rząd przepisów. Przewidują one m.in. podwyższenie maksymalnej grzywny do 30 tys. zł, uzależnienie wysokości składki OC od liczby punktów karnych, kasowanie ich po 2 latach, a także zaostrzenie kar za prowadzenie auta po pijanemu. Sprawca śmiertelnego wypadku będzie płacił rentę dla bliskich ofiary.

    Od kilku dni w mediach głośno jest o wypadku, który spowodował kierowca będący pod wpływem alkoholu. W zderzeniu dwóch aut zginęło młode małżeństwo, które osierociło trzech synów. Sprawa bardzo poruszyła Joannę Racewicz. - Nie potrafię wyobrazić sobie, co ma w głowie pijany drań, który wkłada kluczyki w stacyjkę samochodu - podkreśla dziennikarka w poruszającym poście.

    W nocy z soboty na niedzielę w Świdniku młody, pijany kierowca śmiertelnie potrącił rodzinę z dzieckiem. Sprawca z miejsca zdarzenia zbiegł, jednak został już zatrzymany. Okazuje się, że na polskich drogach dochodzi średnio do dwóch śmiertelnych wypadków dziennie. Rodzina kierowcy ze Świdnika próbowała zatuszować dowody wypadku. Dlaczego jest tak wysokie przyzwolenie na pijanych kierowców? Czy programy prewencyjno-edukacyjne nic nie dają? Czy wysoka grzywna rzędu 20 tys. zł mogłyby to zmienić? W studiu Dzień Dobry TVN gościliśmy dr Mariusza Sokołowskiego.