"Miejska dżungla". Jak wpływa na nas strój osoby proszącej o pomoc?
Ruchliwa ulica w godzinach szczytu i nasza aktorka, która w eleganckim, kobiecym stroju próbowała dotrzeć do samochodu, niosąc dwie walizki, torbę i pudło pełne przedmiotów. Gdy bagaże wypadły jej z rąk, nie brakowało osób chętnych do pomocy. "Sama z takimi tobołkami? To nie ma sensu",
"Myślę, że to jest normalny, naturalny ludzki odruch, żeby komuś pomóc, kiedy tego potrzebuje",
"Często mi się zdarzało, że ludzie mi pomagali, jak byłem w ciężkiej sytuacji" - reagowali piesi, którzy uczestniczyli w naszym eksperymencie.
Czy Warszawiacy chętnie udzielają pomocy?
Gdy aktorka przebrała się w strój sportowy, również spotkała się z uprzejmością oraz wsparciem otoczenia.
"Trzeba dawać dobro światu i dobro do ciebie wróci. Karma wraca",
"Życzliwość jest podstawą człowieczeństwa. Trzeba podchodzić życzliwie - jeden do drugiego. To jest samo dobro"
"Dla mnie to oczywiste, że trzeba po prostu pomóc" - tłumaczyli uczestnicy eksperymentu.
Wśród przechodniów niestety znaleźli się też ci, którzy zignorowali naszą aktorkę. Mimo to akcja Dzień Dobry TVN wykazała, że gdy bohaterka reportażu była ubrana w sukienkę, pomogło jej 21 mężczyzn i 9 kobiet, Po zmianie stroju, pomoc zaoferowało niemal tyle samo osób - 20 mężczyzn i 8 kobiet.
Nasz eksperyment pokazał, że strój miał minimalne znaczenie, jeśli chodzi o chęć pomocy.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Krzyczała na ulicy na męża i dziecko. Jak zareagowali przechodnie? "Jakiś horror"
- Próbowała wymienić przebitą oponę. Ilu kierowców zatrzymało się, by jej pomóc? "Równouprawnienie"
- Czy dorośli kupią niepełnoletnim elektroniczne papierosy? Wyniki eksperymentu społecznego