Jedzenie muchomora - groźny internetowy trend. "Może się to okazać tragiczne w skutkach"

Groźne skutki spożywania muchomora czerwonego. "Na liście substancji halucynogennych i narkotycznych"
Muchomor na talerzu – nowa moda czy ryzykowny eksperyment?
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: SopaImages/Getty Images
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Muchomora czerwonego, znanego również pod łacińską nazwą amanita muscaria, trudno pomylić z innym grzybem. Czerwony kapelusz w białe kropki sprawia, że jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych gatunków w polskich lasach. Choć od lat zalicza się go do grzybów trujących, to w internecie coraz częściej przedstawiany jest w zupełnie innym świetle. Jaka jest więc prawda i kto ma rację? Na ten temat powstał reportaż Dzień Dobry TVN, a w naszym studiu rozmawialiśmy o tym z prof. Martą Wrzosek, biolożką i mykolożką oraz Natalią Jambrzycką, autorką książek, która interesuje się naturalnymi sposobami dbania o zdrowie.

Muchomor czerwony popularny w sieci

Muchomor czerwony stał się bohaterem niebezpiecznego trendu w internecie. Jego zwolennicy spożywają go, bo jak twierdzą, grzyb może pomagać w problemach ze snem, lękiem czy obniżeniem nastroju. W sieci pojawiają się także zdjęcia oraz nagrania, pokazujące zbieranie, przygotowywanie czy suszenie muchomorów. Tymczasem eksperci nie mają wątpliwości, że zjedzenie muchomora czerwonego może prowadzić do poważnego zatrucia i zagrażać zdrowiu.

Natalia Jambrzycka pochodzi z Białorusi i interesuje się naturalnymi sposobami dbania o zdrowie. Przez pewien czas jadła muchomora czerwonego. Jaki był powód tej decyzji?

- Miałam taki ciężki okres w życiu. Zmarła moja mama, później doszły kolejne problemy i kolejne. I człowiek przestał spać. Weszłam w taki stan depresji, lęku, stresu. Wiedziałam, że potrzebuję jakiejś pomocy i zaczęłam jej szukać. W ogóle nie korzystam z farmakologii tylko bardziej z ziół i innych roślin. Zaczęłam się zastanawiać, czy brać leki psychotropowe czy naturalny psychodelik. Wybrałam amanitę - wspominała.

Skąd kobieta czerpała wiedzę na temat skutków spożywania muchomora?

- Wiedzę zbierałam długo. Przeczytałam książki. Pochodzę ze Wschodu, a ta moda przyszła właśnie stamtąd. (...) Mamy takiego mykologa Michaiła Wiszniewskiego, który napisał ponad 20 książek i oficjalnie to wszystko bada. Sięgnęłam także historii, jak ludzie na Syberii go przyjmowali. Czytałam, jak stosować, jak dozować, w jakim celu. To była duża wiedza, którą musiałam zebrać. Przede wszystkim nie przyjmowałam żadnych leków, to jest bardzo ważne. Nie suplementowałam się, nie miałam problemów zdrowotnych, ale jest bardzo dużo ludzi, którzy nie powinni nawet dotykać takiego grzyba. Ja się zdecydowałam i przyjmowałam go w mikrodawkach - przyznała gościni Dzień Dobry TVN.

Co na temat wypowiedzi Natalii Jambrzyckiej i jej doświadczeń sądzi prof. Marta Wrzosek, biolożka i mykolożka?

- Pani Natalia mówi o microdosingu [mikrodawkowanie - przyp. red.] i myślę, że szkody w przypadku microdosingu są mikroszkodami w stosunku do takiego, co widzieliśmy w materiale - stwierdziła ekspertka, odnosząc się do nagrań, w których twórcy internetowi spożywali duże ilości muchomorów zarówno surowych, jak i poddanych obróbce cieplnej.

Zagrożenia wynikające ze spożywania muchomora czerwonego

W muchomorze czerwonym są dwie substancje, które mają bardzo silne działanie - jest to kwas ibotenowy i muscymol.

- Kwas ibotenowy jest w bardzo dużych ilościach w surowych grzybach. Jeżeli je wysuszymy, to kwas zamieni się w muscymol i wtedy mamy różnicę w proporcji tych dwóch substancji. Kwas ibotenowy jest bardziej toksyczny niż muscymol, natomiast muscymol jest bardziej halucynogenny niż kwas ibotenowy. (...) Chcę bardzo wyraźnie powiedzieć, że od 22 maja 2025 roku obie substancje, o których powiedziałam, są zakazane przez prawo. Są na liście substancji halucynogennych i narkotycznych. Wobec tego posiadanie i sprzedaż jest po prostu nielegalna. Są to nielegalne praktyki. O tym należy wiedzieć i mówić - podkreśliła prof. Marta Wrzosek.

Na czym polega ryzyko związane ze spożywaniem muchomora czerwonego?

- Po pierwsze nie wiemy, ile tych substancji znajduje się w konkretnych grzybach. Ilość substancji produkowanych przez grzyba zależy od tego, pod jakim drzewem rośnie, jakie jest naświetlenie, jaka jest temperatura. Nigdy nie wiemy, jaka będzie dawka. Po drugie pani Natalia mówiła o unikaniu innych substancji. Jeżeli są osoby, które mają już zniszczoną wątrobę i nawet o tym nie wiedzą, to może się to okazać dla nich tragiczne w skutkach. (...) Śmiertelne przypadki zatrucia muchomorem są rzadkie i to trzeba przyznać. Przypadki, które ja analizowałam, to były przypadki hospitalizacji, włączenia intensywnej terapii, natomiast po kilku dniach te osoby dochodziły do siebie i wychodziły ze szpitala. Muchomor czerwony najczęściej nie zabija. Zabija muchomor sromotnikowy. (...) Dość dokładnie przeglądam literaturę naukową dotyczącą muchomora czerwonego i póki co nie znajduję potwierdzenia jego korzystnych, prozdrowotnych skutków - podsumowała naukowczyni.

Reportaż na temat muchomora czerwonego i niebezpiecznej mody w internecie znajdziesz w materiale wideo poniżej:

Klatka kluczowa-746074
Muchomory na talerzu. Niebezpieczne moda z internetu
Źródło: Dzień Dobry TVN
prof. Marta Wrzosek i Natalia Jambrzycka
prof. Marta Wrzosek oraz Natalia Jambrzycka w Dzień Dobry TVN
Źródło zdjęcia: Paweł Wodzyński/East News

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Justyna Piąsta