Spanie z dzieckiem - razem czy osobno?
W studiu Dzień Dobry TVN mama prawie 2-letniego Romeo, a niebawem też córeczki oraz partnerka Marcina Hakiela, Dominika Serowska oraz mama prawie 4-letniej Neli i 1,5-rocznej Lorin, Katarzyna Antolik opowiedziały widzom, co uważają na temat spania rodziców z dziećmi.
- Na ten moment dzieliliśmy się Romeo pół na pół, a gdy urodzi się córka, to będę spała z córką, a Marcin z Romeo. Na początku ja spałam z maluchem, ale powiedziałam, że też się chcę kiedyś wyspać i Marcin stwierdzili, że spróbuje spać z Romeo i ta noc przyszła mu gładko. Powiedział, że możemy się dzielić, żeby każdy mógł odpocząć - tłumaczyła Dominika Serowska.
- Uważam, że jak każdy jest wyspany, a sen jest naprawdę ważny w naszym życiu, to jednak jest potrzebne. Ja potrzebuję spać sama, żeby się wyspać. Nie ma to wpływu na naszą relację, a przynajmniej nie ma złego wpływu - dodała gościni.
Dlaczego chcemy spać z dzieckiem?
Jakie doświadczenia ma Katarzyna? W przypadku Neli rodzice podjęli decyzję, by spała ona w swoim łóżeczku.
- Jeszcze w ciąży byliśmy nastawieni na to, by w jakimś stopniu uczyć dziecko samodzielności. Wydawało nam się wtedy, że to wspólne spanie nie jest takie potrzebne. Rodzicielskie doświadczenie nauczyło nas, że to dziecko wcale nie jest jakąś przeszkodą w łóżku - mówiła mama dwójki dzieci w Dzień Dobry TVN.
- Teraz jak nasza druga córeczka ma 1,5 roku, to widzimy, że ta bliskość z dzieckiem jest niesamowita. To trwa chwilę, bo ono zaraz wyrośnie i samo nie będzie chciało spać w tym łóżku. To, że mam córkę zaraz obok siebie jest po prostu niezastąpione - dodała.
Czy gościnie nie obawiają się, że dziecko nie będzie chciało opuścić sypialni rodziców, gdy przyjdzie na to odpowiedni moment? Więcej dowiesz się w materiale wideo.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Dzieci trenują nosy. Sprawdzono, jak węch wpływa na ich emocje i relacje
- Masz słaby węch, a może w ogóle nie czujesz zapachów? To może być ansomia
- Wszystkie zapachy czujesz mocniej niż inni? To może być nadwrażliwość