Dalsza część tekstu poniżej.
Ekstradycja Stuu. Youtuber ma zostać wydany Polsce
Sąd w Londynie zdecydował, że brytyjsko-polski youtuber Stuart K.-B., znany jako Stuu, zostanie wydany Polsce - poinformowały w poniedziałek (20.07) brytyjskie media. Polska domagała się ekstradycji mężczyzny w związku z podejrzeniem popełnienia przez niego przestępstw seksualnych wobec nieletnich.
Sprawa ma związek z aferą znaną jako Pandora Gate, która wybuchła w 2023 r., gdy Sebastian Wardęga opublikował materiał ujawniający, że niektórzy polscy twórcy internetowi utrzymywali kontakty o charakterze pedofilskim. W październiku 2023 r. Prokuratura Okręgowa w Warszawie wydała postanowienie o przedstawieniu zarzutów Stuartowi K.-B.
Zarzuty dotyczą czynów o charakterze seksualnym z dziewczynkami poniżej 15. roku życia, do których, według ustaleń prowadzących dochodzenie, doszło latem 2015 r. i w sierpniu 2018 r., a także rozpijania osób małoletnich. Jedną z osób, które Stuu miał nakłaniać do picia alkoholu, była dziewczynka będąca ofiarą czynu pedofilskiego z sierpnia 2018 r. Według polskiego nakazu aresztowania youtuberowi grozi kara do 12 lat więzienia.
Kim jest Stuu?
Jak przypominają "The Independent" i "Daily Mail", Stuart K.-B. został aresztowany w październiku 2023 r., a w lutym zeszłego roku sąd wydał zgodę na jego ekstradycję. Youtuber odwołał się od tej decyzji, przekonując, że polski sędzia, który wydał nakaz aresztowania, znajdował się pod presją polityczną. W zeszłym tygodniu sąd w Londynie odrzucił jednak te argumenty i zdecydował, że K.-B. może zostać wydany Polsce.
34-letni Stuart K.-B., który urodził się i wychował w Wielkiej Brytanii, ma brytyjskie i polskie obywatelstwo. W 2014 r. przeniósł się do Polski, gdzie rozpoczął karierę twórcy internetowego pod pseudonimami Polski Pingwin, a potem Stuu. Na swoich kanałach publikował początkowo treści związane z grą Minecraft, a później także o charakterze lifestylowym i komediowym. Jego konto na YouTube obserwowało 4,1 mln osób, a na Instagramie - 1,8 mln. Kilka lat temu wrócił do Wielkiej Brytanii, by opiekować się chorą na raka matką, w związku z czym wycofał się z aktywności internetowej.
Zobacz także:
- Tragiczny wypadek na Trasie Łazienkowskiej. Łukasz Żak usłyszał wyrok
- Pijany wjechał w osoby, które udzielały pomocy po wypadku. Dlaczego sąd nie aresztował kierowcy?
- 36-latek skazany na dożywocie za zabójstwo żony. "Motywem był rozpad małżeństwa"