Rekordowe kolejki na Kasprowy Wierch. "Około trzech godzin czekania"

Rekordowe kolejki na Kasprowy
Basia kolejny raz wbiegła na Kasprowy Wierch
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: ullstein bild Dtl./Getty Images
Majówka trwa w najlepsze. W sieci pojawiły się zdjęcia i nagrania turystów oczekujących nawet trzy godziny, by wjechać kolejką na Kasprowy Wierch. - Przez ten czas weszliby i zeszli - komentują internauci.

Tatry. Tłumy czekają, by wjechać na Kasprowy

Jak poinformował "Tygodnik Podhalański", w poniedziałek, 1 maja z każdą minutą kolejka na Kasprowy Wierch się powiększała. - O godz. 9:30 miała już ponad 250 metrów, to oznacza ok. 3 godzin czekania. Długa kolejka utworzyła się też przed wejściem na szlaki na Halę Gąsienicową. Niewiele brakuje, aby końcówki tych dwóch kolejek połączyły się - podała lokalna gazeta.

Na facebookowym profilu tygodnika odnajdziemy nagranie kobiety, która udokumentowała czekający tłum.

Rekordowa kolejka do kolejki na Kasprowy Wierch! Tak było dziś w południe
- czytamy.

Pod postem wielu internautów zadało sobie pytanie: "Czy nie lepiej pójść pieszo?". "Przez ten czas weszliby i zeszli", "W życiu bym nie stała. Dawno byłabym na szczycie, na własnych nogach... spacerkiem 3 godz.", "Ci, co na końcu kolejki stoją, już dawno byliby na Kasprowym, jakby z buta poszli" - komentowali użytkownicy.

Kolejka na Kasprowy Wierch

Kolejka na Kasprowy Wierch obrosła już legendą. W obronie czekających stanął serwis miłośników Tatr.

- Jak zwykle afera o długie kolejki do kolejki na Kasprowy Wierch, więc z największą przyjemnością znów napiszę kilka słów w tym temacie. Ludzie, nic Wam do tego, jak kto lubi odpoczywać i spędzać urlop. Jedni chcą się wypocić na szlaku, inni wjechać wygodnie kolejką i popatrzeć na widoki - mają takie prawo, po to ta kolejka jest - czytamy na fanpage'u Tatromaniak.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Źródło: "Tygodnik Podhalański"/Tatromaniak
Autorka/Autor: Dominika Czerniszewska