Rusza śledztwo w sprawie zamachu w Krakowie i zabójstwa w Ostrowcu Świętokrzyskim. "Przestępstwo o charakterze terrorystycznym"
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo:
Zamach na rynku w Krakowie i zabójstwo w Ostrowcu Świętokrzyskim
W sobotę po południu (7.11) zamaskowany 24-latek wjechał autem na krakowski Rynek i zaczął strzelać do przebywających tam ludzi. Po wymianie ognia z policją został ranny i zatrzymany. Miał pozwolenie na broń i nie był wcześniej karany ani notowany. W jego samochodzie funkcjonariusze znaleźli liczne egzemplarze broni i amunicję. W wyniku ataku zginęło sześć osób, a 16 zostało rannych. Wśród rannych jest dwóch policjantów, a także sam zamachowiec. Natomiast w domu zamachowca w Ostrowcu Świętokrzyskim znaleziono ciała trzech osób – dwóch kobiet i mężczyzny. Jak informowała świętokrzyska policja, są to rodzice (ojciec 53 lata, matka 52) oraz siostra sprawcy (21 lat). Na ich ciałach ujawniono obrażenia, które wstępnie oceniono jako rany postrzałowe.
Zamach w Krakowie. Jest śledztwo
W niedzielę (8.11) na platformie X Prokuratura Krajowa poinformowała o wszczęciu śledztwa w sprawie sobotnich zdarzeń. Decyzję tę podjął prokurator z Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji w Krakowie. Śledztwo obejmuje zabicie przy użyciu broni palnej 6 osób oraz usiłowanie zabójstwa wielu innych osób - w tym funkcjonariuszy Policji. W komunikacie podkreślono, że "czyn ten stanowił przestępstwo o charakterze terrorystycznym". Jak podkreślił rzecznik PK prok. Przemysław Nowak, tym samym śledztwem objęto zabicie trzech osób w Ostrowcu Świętokrzyskim, co według prokuratury miało miejsce również 7 listopada, przy użyciu broni palnej. Materiał dowodowy wskazuje, iż czynów tych dokonała ta sama osoba – przekazał prok. Nowak na X. - Prokuratorzy z różnych jednostek od początku prowadzili czynności procesowe, w tym oględziny, w Krakowie, a następnie w Ostrowcu Świętokrzyskim. Czynności te trwały przez całą noc i są nadal kontynuowane - dodano.
Co grozi sprawcy zamachu w Krakowie?
O śledztwie napisał też na portalu X prokurator generalny Waldemar Żurek. Podkreślił, że to właśnie pion PZ PK jest właściwym do prowadzenia postępowań dotyczących przestępstw o charakterze terrorystycznym. Zaznaczył, iż zgodnie z przyjętą kwalifikacją prawną, sprawca sobotniego ataku działał "w celu poważnego zastraszenia wielu osób, co nadaje temu czynowi charakter przestępstwa terrorystycznego". Szef MS dodał, że oba czyny – zarówno dotyczące zdarzeń z krakowskiego Rynku, jak i z Ostrowca Świętokrzyskiego – zagrożone są najsurowszą karą dożywotniego pozbawienia wolności. - Wyjaśnienie wszystkich okoliczności tych tragicznych wydarzeń, ustalenie pełnego przebiegu działań sprawcy oraz zabezpieczenie materiału dowodowego to obecnie priorytety prowadzonego postępowania - napisał minister Żurek. Podkreślił, że państwo "musi reagować na tak brutalne akty przemocy stanowczo, sprawnie i z pełnym wykorzystaniem dostępnych instrumentów prawnych".
- Bezpieczeństwo obywateli jest naszym bezwzględnym priorytetem – dodał. Wcześniej na antenie TVP Info rzecznik krakowskiej prokuratury okręgowej prok. Tomasz Waszczuk powiedział, że pod kątem formalnym sprawca sobotniego ataku nie został zatrzymany, co jest związane z jego obecnym stanem i pobytem w szpitalu. Prokurator podkreślił jednak, że 24-latek jest cały czas pilnowany przez służby, a gdy tylko jego stan zdrowia na to pozwoli, prokuratura przeprowadzi z nim czynności, postawi mu zarzuty i będzie decydowała ws. środka zapobiegawczego. Prok. Waszczuk dodał jednak, że obecnie "wszystko wskazuje na to, że przesłuchanie w najbliższych godzinach, czy dniach może nie być możliwe". Potwierdził zapytany, czy przedmiotem działań śledczych będą również działania 24-latka sprzed ataku – w tym też kwestia jego pozwolenia na broń. Wojewoda małopolski Krzysztof Klęczar poinformował na niedzielnym briefingu, że w całej akcji związanej z sobotnim atakiem w Krakowie wzięło udział 1146 policjantów z Małopolski i spoza garnizonu małopolskiego oraz 24 zastępy Państwowej Straży Pożarnej, w działaniach uczestniczyło 62 strażaków ratowników. Powiedział też, że wśród 6 ofiar śmiertelnych sobotniego ataku w Krakowie jest czworo obywateli Polski, jeden obywatel Wlk. Brytanii i jedna kobieta niebędąca obywatelką Polski. Podał, że pozostali pokrzywdzeni to 11 Polaków oraz 5 obcokrajowców. Wśród nich w 14 przypadkach – mówił - stan jest już określany jako stabilny, a w jednym – ciężki. Natomiast stan sprawcy ataku w Krakowie jest określany jako krytyczny. Od północy, zgodnie z decyzją prezydenta Karola Nawrockiego, w Polsce obowiązuje dwudniowa żałoba narodowa.
Zobacz także:
- Świadek strzelaniny w Krakowie wspomina dramatyczne wydarzenia
- "Uważaj, uciekaj, ukryj się, udaremnij". 4 zasady bezpieczeństwa według eksperta GROM
- Czy tragedia w Krakowie zniechęci turystów? "Tego typu zdarzenie jest raną"