Czujność i prewencja - jak być gotowym na niebezpieczeństwo?
Pułkownik Krzysztof Przepiórka podkreśla, że kluczową rolę w sytuacji zagrożenia odgrywa nasza czujność i odpowiednie przygotowanie. Ekspert zachęca, byśmy nie byli bierni i szkolili się z zasad bezpieczeństwa, ucząc się rozpoznawać niepokojące sygnały w naszym otoczeniu. Według niego prewencja to nie tylko domena służb mundurowych - powinna zaczynać się już w szkołach, gdzie nauczyciele i uczniowie poznają podstawowe zasady reagowania w sytuacjach kryzysowych.
- Zaczynajmy od szkół, od tych naturalnych liderów bezpieczeństwa. Mówię o kształceniu np. nauczycieli. Ja będę miał np. w listopadzie jeszcze w kilku szkołach tego typu szkolenie. To ma być systemowe rozwiązanie, a nie odważny dyrektor szkoły mówi, ja chcę to u mnie zrobić ze swoimi nauczycielami. Nie, to powinno być obligatoryjne. Każdy nauczyciel, każdy administrator obiektu użyteczności publicznej ma obowiązek być przeszkolony w takich sytuacjach, co robić, jak się zachować - zaznaczył.
Przepiórka zwraca uwagę na fakt, że wiele osób w obliczu zagrożenia reaguje paraliżem, dlatego tak ważna jest edukacja i ćwiczenia praktyczne. Wskazuje również na problem społecznej izolacji i rosnącej roli internetu, gdzie niepokojące postawy i radykalizacja mogą wymykać się uwadze otoczenia. Ekspert apeluje, byśmy nauczyli się patrzeć na to, co dzieje się wokół nas i byli gotowi zareagować, gdy zauważymy coś niepokojącego.
Cztery kroki ratowania życia
Pułkownik Przepiórka przedstawia cztery podstawowe zasady, które każdy z nas powinien znać: uważaj, uciekaj, ukryj się, udaremnij. Tłumaczy, że pierwszym krokiem jest bycie czujnym i świadomym potencjalnego zagrożenia - to właśnie na tym etapie możemy najwięcej zrobić dla własnego bezpieczeństwa. W sytuacji, gdy dochodzi do ataku, powinniśmy starać się jak najszybciej oddalić od miejsca zagrożenia i szukać bezpiecznego schronienia. Kolejnym etapem jest ukrycie się, jeśli ucieczka nie jest możliwa, oraz - w ostateczności - podjęcie próby udaremnienia ataku.
- Bądź elektryczny, żeby sprawca wiedział, że z tobą, czy to będzie złodziej, czy to będzie napastnik, żeby wiedział, że z tobą nie będzie łatwo - wskazuje były żołnierz GROM.
Ekspert chwali obywatelską postawę ludzi, którzy pomagali sobie nawzajem, wpuszczając innych do bezpiecznych miejsc, zamykając drzwi i opuszczając rolety antywłamaniowe. Zaznacza, że naszym głównym celem zawsze powinno być przetrwanie. W tego typu sytuacjach najważniejsze jest wspólne działanie i wzajemna pomoc, a nie nagrywanie zdarzenia na smartfonie.
- Ja wczoraj obserwowałem przekazy medialne, obrazy te, które były pokazywane w różnych mediach. No i co się okazało. Oczywiście część ludzi uciekała, chowała się, ale część z telefonami wychodziła na środek ulicy i filmowała. To jest głupie, bo naszym naczelnym zadaniem jest przetrwać - podsumował nasz gość.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Jak się bronić w sytuacji bezpośredniego zagrożenia? "To po prostu trzeba przećwiczyć"
- Strzelanina w Krakowie. 6 osób nie żyje, kilkanaście rannych
- Bartek Jędrzejak był w Krakowie w chwili strzelaniny. "Musiałem uciekać"