Krakowscy dorożkarze ranni w zamachu. "Ciocia dostała w nogę, druga została postrzelona w szyję"

Kraków. 4 dorożkarzy rannych w zamachu. Wstrząsająca relacja
Kraków dzień po tragedii
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Dzień Dobry TVN
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Eryk Nęcek to na co dzień prawnik, a z zamiłowania od trzech pokoleń dorożkarz. Dwie jego ciocie były w sobotnie popołudnie na rynku w Krakowie w chwili, kiedy napastnik wjechał samochodem i zaczął strzelać. Kobiety zostały ranne. Łącznie postrzelonych zostało 4 dorożkarzy. W jakim są stanie? O tragicznych wydarzeniach mężczyzna opowiedział w rozmowie z Ewą Drzyzgą.

Kraków. Dorożkarze postrzeleni w zamachu

Ciocie Eryka Nęcka w sobotę były na krakowskim rynku, kiedy zamachowiec zaczął oddawać strzały w stronę przypadkowych osób.

- Jedna ciocia dostała w nogę, druga została postrzelona w szyję. Pierwszą od razu zabrała karetka, ta z postrzeloną szyją jeszcze zdążyła do mnie zadzwonić, że jest zamach. Myślałem, że żartuje, nie wierzyłem w to, co się dzieje - powiedział. - Tutaj się taka tragedia wydarzyła, ludzie leżeli postrzeleni, martwi. Ratownicy, którzy byli na miejscu, uznali, że to jest powierzchowna rana, opatrzyli ją i puścili. Zadzwoniła do mnie, ja do taty i ruszyliśmy na rynek. Ciocia zdążyła powiedzieć, żebyśmy przyjechali po konie. Tata zabrał ciocię na SOR, gdzie zrobiono prześwietlenie. Okazało się, że kula utkwiła, była operowana, na szczęście operacja się udała - dodał, nie kryjąc emocji.

Jak się obecnie czują?

- Ciocia, która została postrzelona w nogę, została też postrzelona w dłoń, amputowano jej palca, czeka ją bardzo długa rehabilitacja. Nie zagraża ich życiu niebezpieczeństwo, aczkolwiek to będzie długa droga, żeby wróciły do siebie - przyznał rozmówca Ewy Drzyzgi.

Zamach w Krakowie. 4 dorożkarze ranni

Łącznie zamachowiec na krakowskim rynku postrzelił 4 dorożkarzy.

- Oprócz moich cioć został postrzelony mój przyjaciel Piotr, dostał dwie kulki w brzuch, był operowany, na razie jest w śpiączce. Nasza koleżanka Basia postrzelona w głowę, dwie kule utkwiły jej obok aorty i kręgosłupa - opowiadał Eryk Nęcek. - Niewyobrażalna tragedia dla Krakowa, dla całej Polski, dla naszej społeczności. Bądźmy solidarni, módlmy się za ofiary, wspierajmy je nie tylko teraz, ale gdy flesze i kamery przygasną. Jako ludzie starajmy się nie kłócić, tylko cieszyć każdym dniem. Nasi znajomi, którzy wyjechali na krakowski rynek śmiejący się, myślący, że spędzą kolejny dzień w pracy, a spotkała ich tragedia, która zostanie z nimi do końca życia - podkreślił.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Luiza Bebłot