Dramatyczne odkrycie w domu sprawcy strzelaniny w Krakowie. Policja potwierdziła tożsamość trzech ofiar

policja
Ciała w domu sprawcy strzelaniny w Krakowie. Policja potwierdziła tożsamość trzech ofiar
Źródło zdj. gł.: Tomasz Śmigla/Getty Images
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
W domu 24-letniego sprawcy strzelaniny, do której doszło na krakowskim Rynku Głównym, znaleziono ciała trzech osób. Policja potwierdziła, że ofiarami są najbliżsi członkowie rodziny mężczyzny: jego 53-letni ojciec, 52-letnia matka oraz 20-letnia siostra. Rzecznik Komendanta Głównego Policji przekazał również szczegóły dotyczące obrażeń, jakie odnaleziono na ciałach zmarłych.

Dalsza część artykułu znajduje się pod wideo:

Klatka kluczowa-775672
Kontrole policji w szkołach - napisy
Źródło: Dzień Dobry TVN

Strzelanina w Krakowie. Policja znalazła ciała w mieszkaniu sprawcy

W sobotę w Krakowie doszło do strzelaniny. Napastnik pochodził z Ostrowca Świętokrzyskiego. Służby prowadzące czynności w jego miejscu zamieszkania natrafiły na ciała trzech osób. Początkowo informacje dotyczące tożsamości ofiar nie były oficjalnie potwierdzone. Premier Donald Tusk przekazał jedynie, że chodzi o dwie kobiety i mężczyznę, prawdopodobnie członków najbliższej rodziny napastnika.

- To jest 53-letni ojciec, matka w wieku 52 lat oraz 20-letnia siostra tego sprawcy - powiedział w niedzielę rano rzecznik Komendanta Głównego Policji podinspektor Andrzej Fijołek.

Trwa śledztwo w sprawie strzelaniny na krakowskim rynku

W rozmowie z TVN24 rzecznik Komendanta Głównego Policji przekazał również kolejne szczegóły dotyczące okoliczności śmierci bliskich 24-letniego napastnika.

- Ofiary mają obrażenia od kul, a więc zginęli najprawdopodobniej po strzałach - podkreślił.

Andrzej Fijołek dodał przy tym, że wszystkie ciała zostały już zabrane z domu 24-latka i zabezpieczone przez służby. Funkcjonariusze zabezpieczyli również broń znajdującą się w budynku.

Przypomnijmy, że do strzelaniny na Rynku Głównym w Krakowie doszło w sobotę, 7 listopada. Uzbrojony mężczyzna otworzył wówczas ogień do przypadkowych osób. W wyniku ataku zginęło sześć osób - cztery kobiety i dwóch mężczyzn. Kolejnych 16 osób zostało rannych.

Wśród poszkodowanych znaleźli się także policjanci, którzy interweniowali i zatrzymali napastnika. Mężczyzna został postrzelony podczas wymiany ognia, a następnie przewieziony do szpitala.

Więcej informacji znajdziesz na stronie TVN24.pl.

Zobacz także:

Źródło: TVN24
Autorka/Autor: Aleksandra Kokot