Dramatyczna intwerwencja policji - dwie dziewczynki bez opieki. "Nikt nie chciał się nimi zająć"
Dalsza część artykułu dostępna jest pod materiałem wideo.
Poznań. Dramatyczna interwencja policji
Dwie dziewczynki zostały odnalezione przez służby w zaniedbanym domu. W mieszkaniu przebywała 25-letnia matka, która miała niemal 3 promile alkoholu we krwi. - To było niemowlę i dwuletnia dziewczynka, którą trzeba było się zająć - stwierdziła w tvn24.pl kom. Sylwia Stańko-Mejza z Komendy Miejskiej w Poznaniu. Po interwencji policji nikt z rodziny dziewczynek nie chciał się nimi zająć. Jak tłumaczyła Sylwia Stańko-Mejza w takich sytuacjach dzieci zwykle są brudne, wymagają nakarmienia i zaopiekowania. Na czas walki o miejsce w rodzinie zastępczej, która trwała kilka godzin, dziewczynkami zajęli się policjanci.
Dziewczynki trafiły do szpitala
Jak informowało tvn24.pl zazwyczaj w takich sytuacjach policja szuka miejsca dla dziecka wspólnie z pracownikiem Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie, ale ten działa tylko do godziny 15.30. Potem pomagać ma Miejskie Centrum Interwencji Kryzysowej.
- Został stworzony dyżur w Punkcie Interwencji Kryzysowej i osoba, która pełni ten dyżur po prostu obdzwania wszystkie rodzinne placówki, prosząc się o przyjęcie ponad stan dzieci, które mamy w czasie interwencji - wyjaśniła kom. Sylwia Stańko-Mejza.
Niestety żadna placówka nie chciała przyjąć dziewczynek. Chociaż ich stan był dobry, policjanci ostatecznie wezwali pogotowie.
- Dzieci trafiły do szpitala, bo nie wiedzieliśmy, jaki był ich stan zdrowia. Natomiast faktem jest, że sytuacja w placówkach jest dramatyczna. Są one przepełnione. Nie mamy miejsc w pogotowiach rodzinnych, nie mamy miejsc w placówkach - przyznała Dorota Potejko z Urzędu Miasta w Poznaniu.
Ostatecznie udało się znależć rodzinę zastępczą która zajmie się dziewczynkami. Dzieci wciąż przebywają w szpitalu, gdzie czekają na orzeczenie sądu rodzinnego.
Nie tylko poznańskiej sprawie związanej z problemami z rodziną zastępczą przyjrzeć ma się Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.
Więcej na ten temat przeczytasz na tvn24.pl.
Zobacz także:
- Adoptowali trójkę dzieci, dla ośmiorga są rodziną zastępczą. "Dajmy im jak najwięcej, niech mają"
- Kolejne trojaczki przyszły na świat w Rudzie Śląskiej. "Chłopcy, rośnijcie zdrowo!"
- 61-latka została mamą. O dziecko starała się 37 lat