Norwegia. Pod uczestnikami wesela zapadła się podłoga
Do wypadku doszło w sobotę kilka minut po ceremonii ślubnej zorganizowanej w skansenie należącym do lokalnego muzeum. Gdy goście wraz z parą młodą weszli na drewnianą konstrukcję prowadzącą do zabytkowej stodoły, aby zrobić wspólne zdjęcie, konstrukcja runęła.
- Ludzie leżeli jeden pod drugim i jeden na drugim - relacjonował burmistrz gminy, który chwilę wcześniej udzielił ślubu młodej parze.
Na miejsce skierowano służby ratunkowe. Pięć osób przewieziono do szpitali, w tym jedną śmigłowcem do Oslo. Obrażenia dwójki z poszkodowanych okazały się poważne.
- Jedna osoba została przewieziona samolotem do Ullevål, a cztery do szpitala Kongsvinge - przekazano norweskim mediom.
Jak doszło do wypadku w Grue?
Cytowany przez dziennik "VG" dyrektor muzeum Anders Jan Larsson przyznał po wypadku, że belki podtrzymujące konstrukcję, na której weselnicy chcieli zrobić pamiątkowe zdjęcie, okazały się całkowicie przegniłe.
Na łamach "VG" wypowiedzieli się też goście feralnego wesela.
- Para młoda czuje się dobrze. Wszyscy martwiliśmy się o tych, którzy ucierpieli, i jesteśmy wdzięczni, że teraz mają się lepiej - przekazali.
- Kierujemy swoje myśli do tych, którzy ucierpieli – dodał inny gość wesela.
Zobacz także:
- Zaskakujące ustalenia pary młodej dotyczące wesela. "Serce mi pęka"
- Starsza pani przeszkodziła nowożeńcom w najważniejszej chwili. "Zatkało nas"
- Odwołała swój ślub niedługo przed samą uroczystością. "Nie chciałam dalej w to brnąć"