32 płody zakopane na posesji. Prokuratura chce postawić dwa zarzuty

policyjny samochód
Lutoryż pod Rzeszowem. Na posesji znaleziono 32 ludzkie płody
Źródło zdj. gł.: NurPhoto Contributor/Getty Images
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Służby na jednej z posesji w Lutoryżu pod Rzeszowem znalazły - jak dotąd - 32 ludzkie płody. Patomorfolog, do której wcześniej należała posesja została zatrzymana. Prokuratura chce postawić kobiecie dwa zarzuty.
Kluczowe fakty:
  • Na działce w Lutoryżu pod Rzeszowem odnaleziono - jak do tej pory - 32 ludzkie płody.
  • W związku ze sprawą policja zatrzymała poprzednią właścicielkę posesji - Magdalenę H., patomorfologa.
  • Prokuratura chce postawić kobiecie dwa zarzuty.

Dalsza część tekstu znajduje się poniżej.

DD_20240929_Morderstwo_XNEWS
Kulisy zbrodni, która wstrząsnęła Polską
Źródło: Dzień Dobry TVN

Lutoryż. Na działce znaleziono 32 ludzkie płody

Na jednej z działek w Lutoryżu pod Rzeszowem podczas prac zimnych wykopano ludzkie płody. Do tej pory służby odnalazły ich aż 32. Do tego na posesji odkryto odpady medyczne, płytki mikroskopowe oraz dokumentację medyczną. Służby przeszukują teren za pomocą georadaru oraz policyjnego psa wyszkolonego do odnajdywania zwłok.

- Prace mogą potrwać co najmniej do początku przyszłego tygodnia. Znalezione szczątki zostaną przebadane przez biegłych z prosektorium. Eksperci spróbują ustalić wiek płodów oraz to, jak długo znajdowały się w ziemi - poinformował prokurator Krzysztof Ciechanowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.

Na działce znaleziono 32 ludzkie płody. Policja zatrzymała jedną osobę

Policja zatrzymała patomorfolog Magdalenę H., do której wcześniej należała posesja. W sobotę, 13 czerwca, rano kobieta źle się poczuła i trafiła do szpitala. Na szczęście po południu jej stan na tyle się poprawił, że mogła zostać przesłuchana przez prokuratora.

Magdalena H. najprawdopodobniej usłyszy dwa zarzuty: zbezczeszczenie zwłok oraz porzucenie niebezpiecznych odpadów w miejscu do tego nieprzeznaczonym. Za pierwszy czyn kobiecie grożą dwa lata więzienia, za drugi nawet 12 lat pozbawienia wolności.

Śledztwo jest na wczesnym etapie i służby ustalają, czy kobieta działała w pojedynkę, czy też miała wspólników. Policja sprawdza również skąd pochodziły szczątki i odpady medyczne oraz dlaczego nie zostały one zutylizowane zgodnie z przepisami.

W związku ze sprawą przesłuchiwani są sąsiedzi. Prokurator zaznaczył, że analizowanych jest kilka wersji wydarzeń. Zastrzegł jednak, że nie może powiedzieć, jakie.

Więcej na ten temat można przeczytać na stronie tvn24.pl.

Zobacz także:

Źródło: TVN 24
Autorka/Autor: Katarzyna Oleksik