- Ksiądz Konrad Ż. po pijanemu prowadził samochód.
- Mężczyzna został zatrzymany przez policję.
- Do zdarzenia doszło w nocy z 2 na 3 kwietnia w Lublinie.
Dalsza część tekstu znajduje się poniżej.
Lublin. Ksiądz prowadził auto pod wpływem alkoholu
Do zatrzymania księdza Konrada Ż. doszło w nocy z 2 na 3 kwietnia przy al. Kraśnickiej w Lublinie. Badanie alkomatem wykazało, że 41-letni duchowny, który prowadził Toyotę Verso miał ponad dwa promile alkoholu w wydychanym powietrzu.
Mężczyzna został zatrzymany. Odebrano mu prawo jazdy i postawiono zarzut prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości.
Jak podają lokalne media, feralnej nocy ksiądz miał jechać do restauracji McDonald’s.
Ksiądz prowadził auto pod wpływem alkoholu. Jak tłumaczył się duchowny?
We wtorek, 23 czerwca Konrad Ż. tłumaczył się ze swojego zachowania przed Sądem Rejonowym Lublin-Zachód. Wyjaśnił, że w Wielki Czwartek pracował do późna. Gdy wrócił do swojego mieszkania, wypił kilka kieliszków wina.
- Potem poczułem silny głód. Mało tego dnia jadłem. Lodówka była pusta, postanowiłem więc zorganizować jakoś to jedzenie - cytuje duchownego lublin24.pl.
Duchowny dodał, że początkowo chciał zamówić jedzenie, ale w końcu zmienił zdanie i postanowił samemu po nie pojechać.
- Odebrało mi rozum i powziąłem decyzję o prowadzeniu pojazdu po spożyciu alkoholu. Czego żałuję, nigdy tego nie robiłem. Przekroczyłem również swoje moralne granice. Sam szukam odpowiedzi, z jakiego powodu mogło to nastąpić - powiedział Konrad Ż.
Warto dodać, że ksiądz nie miał wcześniej konfliktów z prawem.
Sąd zdecyduje o losie duchownego - najprawdopodobniej - jeszcze w tym tygodniu.
Zobacz także:
- Masz mObywatela? Wkrótce skorzystasz z kilku nowych funkcji. Jedna dotyczy wyborów
- Ojciec rzucił niemowlęciem o podłogę. Mężczyźnie grozi nawet dożywocie
- Pijani kierowcy zapłacą pięć razy więcej. "Są potencjalnymi zabójcami na drodze"