Teneryfa przygotowuje ewakuację MV Hondius. Co stanie się z pasażerami statku?

Hantawirus na wycieczkowcu. Wśród pasażerów są Polacy
Najważniejsze newsy z Polski i ze świata 
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Pigphoto/Getty Images
Wycieczkowiec MV Hondius, na którego pokładzie wykryto przypadki hantawirusa, zmierza do Teneryfy. Jak przekazują władze Hiszpanii, po ewakuacji pasażerów część załogi uda się do Holandii, gdzie jednostka przejdzie proces dezynfekcji. Co z resztą?

Trwa akcja ewakuacyjna na Teneryfie

Wycieczkowiec MV Hondius, który płynie z Argentyny, ma przypłynąć na Teneryfę w archipelagu Wysp Kanaryjskich w niedzielę rano.

Hiszpańskie władze, przy współpracy ze Światową Organizacją Zdrowia oraz Europejskim Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób, opracowały szczegółowy plan działań po przybyciu statku do portu. Obejmuje on procedury dotyczące blisko 150 pasażerów, którzy po zejściu na ląd zostaną objęci ścisłą obserwacją medyczną.

- Osoby z objawami powinny zostać potraktowani priorytetowo i w zależności od stanu zdrowia odizolowane na Teneryfie lub ewakuowane do swojego kraju pochodzenia - podkreślono w komunikacie ECDC

Jak przekazał szef hiszpańskiego MSW Fernando Grande-Marlaska, wszyscy pasażerowie zostaną repatriowani do swoich krajów. Dodał również, że 14 obywateli Hiszpanii odbędzie obowiązkową kwarantannę w Madrycie.

Z kolei minister zdrowia Monica Garcia poinformowała, że 17 członków załogi opuści statek i zejdzie na ląd, a następnie wróci do swoich krajów. Co najmniej 30 osób pozostanie jednak na pokładzie i razem z jednostką uda się do Holandii, gdzie statek zostanie poddany dezynfekcji.

Hantawirus na pokładzie MV Hondius

Kryzysowa sytuacja na pokładzie MV Hondius rozpoczęła się na początku kwietnia, gdy statek wyruszył z południowej części Argentyny w rejs przez Atlantyk. W niedzielę, 3 maja, Światowa Organizacja Zdrowia poinformowała o śmierci trzech pasażerów. Dotychczas potwierdzono także osiem przypadków zakażenia hantawirusem.

Decyzja o wpuszczeniu jednostki do portu na Teneryfie wywołała sprzeciw części lokalnych władz Wysp Kanaryjskich. Premier Hiszpanii Pedro Sanchez bronił jednak decyzji swojego rządu. Podkreślił, że przyjęcie statku po apelu WHO było obowiązkiem Hiszpanii - zarówno z powodów humanitarnych, jak i w świetle prawa międzynarodowego.

Po spotkaniu z premierem szef WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus udał się na Teneryfę, gdzie nadzoruje operację ewakuacji pasażerów. W opublikowanym na platformie X komunikacie starał się uspokoić mieszkańców wyspy, podkreślając, że sytuacja nie przypomina pandemii Covid-19.

- Ryzyko dla was, w waszym codziennym życiu na Teneryfie, jest niskie" - poinformował w oświadczeniu na X.

Zobacz także:

Źródło: rmf24.pl
Autorka/Autor: Nastazja Bloch