- Koalicja SOS dla Edukacji zaapelowała do premiera Donalda Tuska o wprowadzenie w szkołach obowiązkowej edukacji zdrowotnej.
- Zaproponowała jednocześnie kompromis - nieobowiązkowy udział w zajęciach edukacji seksualnej.
- Jakie argumenty mają specjaliści?
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Edukacja zdrowotna w szkołach jednak obowiązkowa? Apel do premiera
O wprowadzenie w szkołach obowiązkowej edukacji zdrowotnej zaapelowała do premiera Donalda Tuska koalicja SOS (Sieć Organizacji Społecznych) dla Edukacji, zrzeszająca prawie 80 organizacji. Zaproponowała jednocześnie kompromis - nieobowiązkowy udział w zajęciach edukacji seksualnej. Informację o apelu przekazano w piątek, 6 lutego.
- Wczoraj w Kancelarii Premiera złożyliśmy w imieniu ponad 40 podpisanych organizacji apel o wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej w szkołach! - napisano w mediach społecznościowych.
Edukacja zdrowotna zastąpiła wychowanie do życia w rodzinie. W tym roku szkolnym przedmiot jest nieobowiązkowy. W apelu do premiera Donalda Tuska organizacje "wezwały do zapewnienia", aby edukacja zdrowotna była przedmiotem obowiązkowym na wszystkich etapach kształcenia.
- Wnosimy, aby Rada Ministrów i Ministerstwo Edukacji Narodowej niezwłocznie podjęły działania zapewniające umocowanie edukacji zdrowotnej jako przedmiotu obowiązkowego w ramowych planach nauczania - napisały.
Koalicja argumentowała, że w ostatnim czasie "szczególnie wyraźnie ujawniła się luka w systemie ochrony dzieci i młodzieży w środowisku cyfrowym". Dodała, że "prezydent (Karol Nawrocki - PAP) zawetował regulacje, które miały wzmacniać bezpieczeństwo w internecie umożliwiając ograniczanie nielegalnych treści". - Niezależnie od oceny tej decyzji, jej skutkiem jest utrzymanie stanu, w którym państwo nie ma dostatecznych narzędzi ograniczania ekspozycji dzieci na treści przemocowe, pornograficzne, autodestrukcyjne oraz na uzależniające mechanizmy rekomendacyjne - zaznaczyła.
Edukacja zdrowotna - propozycja kompromisu
Organizacje dodały, że edukacja zdrowotna - zgodnie z opublikowaną podstawą programową - obejmuje m.in. zdrowie psychiczne, profilaktykę uzależnień, internet, kształtowanie krytycznego podejścia do informacji oraz obszary związane z dojrzewaniem i zdrowiem seksualnym. - Uważamy, że rdzeń tego przedmiotu powinien być obowiązkowy, ponieważ dotyczy bezpieczeństwa młodych ludzi i zdrowia populacyjnego, a jego skuteczność zależy od powszechności - stwierdziły organizacje. Dodały, że rozumieją jednocześnie, iż "część opinii publicznej zgłasza obawy dotyczące zakresu edukacji seksualnej". Zaproponowały więc "rozwiązanie kompromisowe: - obligatoryjny charakter edukacji zdrowotnej przy jednoczesnym dopuszczeniu nieobowiązkowego uczestnictwa w zajęciach edukacji seksualnej, z oddaniem tej decyzji w ręce rodziców lub pełnoletnich uczniów. Pod apelem podpisali się przedstawiciele części organizacji zrzeszonych w SOS dla Edukacji, a także innych organizacji i instytucji.
Pod koniec stycznia ministra edukacji Barbara Nowacka poinformowała w Radiu Zet, że jest gotowa pójść na kompromisy ws. edukacji zdrowotnej. Zastrzegła, że ewentualne ustępstwa powinny być "poważne i rozsądne". Kierownictwo resortu edukacji wielokrotnie podkreślało, że jest zdania, iż przedmiot powinien być obowiązkowy.
Edukacja zdrowotna - co warto wiedzieć o przedmiocie?
Edukacja zdrowotna nauczana jest w szkołach podstawowych w klasach IV-VIII (w wymiarze jednej godziny tygodniowo w każdej z tych klas, przy czym zajęcia w klasie VIII mają być realizowane tylko w pierwszym semestrze) i w szkołach ponadpodstawowych (w wymiarze jednej godziny tygodniowo przez dwa lata). Rodzic, który nie chce, by jego dziecko uczestniczyło w zajęciach z edukacji zdrowotnej, musiał złożyć pisemną rezygnację dyrektorowi szkoły. Uczeń pełnoletni musiał ją złożyć sam.
Zobacz także:
- Edukacja zdrowotna zadba o przyszłość młodego pokolenia. "Będzie miała wpływ na poprawę bezpieczeństwa"
- Martyna Wojciechowska broni edukacji zdrowotnej. "To wielka strata, że nie uczymy dzieci życia"
- "Światopogląd opieram na Biblii" kontra "świat idzie do przodu". Nowy przedmiot szkolny podzielił rodziców
Autorka/Autor: Regina Łukasiewicz
Źródło: PAP/pak/akar/
Źródło zdjęcia głównego: GettyImages