W życie wchodzi nowa opłata. Dotyczy smartfonów, tabletów i komputerów. "Mamy to!"

smartfon, tablet, laptop
Nowa opłata od smartfonów, tabletów i komputerów
Źródło zdj. gł.: Digital Vision/Getty Images
Po 15 latach Ministerstwo Kultury zaktualizowało katalog tzw. czystych nośników - urządzeń objętych opłatą reprograficzną. Tym razem lista obejmuje sprzęty, bez których trudno dziś wyobrazić sobie codzienność: smartfony, tablety i komputery. Co to oznacza?
Kluczowe zagadnienia:
  • Opłata reprograficzna obejmie m.in. smartfony, tablety i komputery.
  • Maksymalna stawka to 3 proc., lecz w praktyce wyniesie 1 proc. wartości urządzenia.
  • To pierwsza tak duża aktualizacja przepisów od 15 lat.
  • Środki z opłaty trafią do artystów, a nie do budżetu państwa.
  • Nowe regulacje zaczną obowiązywać po pół roku od ogłoszenia.

Dalsza część tekstu poniżej.

Klatka kluczowa-294499
Nieopłacone mandaty „zjedzą” Twój zwrot podatku
Źródło: Raport Turbo

Nowa opłata od smartfonów, tabletów i komputerów

Podpisane rozporządzenie aktualizuje przepisy z 2003 roku dotyczące tzw. opłaty reprograficznej - mechanizmu, który rekompensuje twórcom straty wynikające z kopiowania ich utworów na własny użytek. Ostatnie zmiany w tym obszarze miały miejsce w latach 2008 i 2011, kiedy dopisano m.in. odtwarzacze mp3 i mp4.

Od tamtej pory lista nie nadążała za technologicznymi realiami. Dzisiejsze urządzenia, jak smartfony, tablety czy komputery, służą nie tylko do komunikacji czy pracy, ale także do odtwarzania i kopiowania treści chronionych prawem autorskim. Teraz właśnie one zostają objęte opłatą.

Minister kultury Marta Cienkowska ogłosiła decyzję w serwisie X, pisząc: "Z satysfakcją ogłaszam: mamy to! Właśnie podpisałam rozporządzenie dot. opłaty reprograficznej".

- To był trudny proces, pełen lobbingu i fake newsów o rzekomych "nowych podatkach" - dodała.

Co to jest opłata reprograficzna?

Opłata reprograficzna nie jest podatkiem - nie trafia do budżetu państwa. Pobierana jest od producentów i importerów urządzeń umożliwiających kopiowanie treści, a następnie przekazywana organizacjom zbiorowego zarządzania prawami autorskimi. Te z kolei rozdzielają środki między twórców i wykonawców.

Mechanizm działa w większości krajów europejskich. W Polsce przez lata był jednak krytykowany za przestarzałą listę urządzeń, obejmującą m.in. faksy, kasety magnetofonowe i płyty CD. Teraz ma zostać dostosowany do współczesnych realiów rynku cyfrowego.

Minister Cienkowska podkreśliła w poście: "Pożegnaliśmy lata 90. (faksy i kasety) i wprowadziliśmy prawo na miarę XXI wieku, w którym giganci sprzętowi dzielą się swoimi zyskami z polskimi twórcami".

Jakie urządzenia obejmie nowa opłata? Ile pieniędzy trafi do twórców?

Zgodnie z rozporządzeniem, opłata reprograficzna będzie dotyczyć:

  • telefonów komórkowych i smartfonów z wbudowaną pamięcią od 32 GB;
  • tabletów;
  • komputerów stacjonarnych i laptopów;
  • telewizorów i dekoderów z funkcją nagrywania;
  • cyfrowych odtwarzaczy audio i audio-video z wbudowaną pamięcią lub możliwością zapisu na nośnik zewnętrzny.

Maksymalny poziom opłaty ustalono na 3 proc. wartości urządzenia, jednak - jak wskazano w ocenie skutków regulacji - w praktyce obowiązywać będzie jednolita stawka 1 proc.

Resort kultury przewiduje, że wpływy z nowej opłaty mogą stanowić nawet 15-20 proc. całości środków z tytułu zbiorowego zarządzania prawami autorskimi, co daje szacunkowo 150-200 mln zł rocznie. Dla porównania, w 2024 roku twórcy otrzymali z tego tytułu niespełna 36 mln zł.

Środki mają być dystrybuowane przez organizacje reprezentujące artystów - m.in. muzyków, scenarzystów, pisarzy czy aktorów - w zależności od udziału poszczególnych branż w rynku.

Kiedy przepisy o opłacie reprograficznej wejdą w życie?

Nowe regulacje zaczną obowiązywać po sześciu miesiącach od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. To czas, który ma pozwolić producentom i importerom na dostosowanie się do nowych zasad naliczania opłat.

Więcej informacji na stronie tvn24.pl.

Zobacz także:

Źródło: tvn24.pl
Autorka/Autor: Berenika Olesińska