- Opłata reprograficzna obejmie m.in. smartfony, tablety i komputery.
- Maksymalna stawka to 3 proc., lecz w praktyce wyniesie 1 proc. wartości urządzenia.
- To pierwsza tak duża aktualizacja przepisów od 15 lat.
- Środki z opłaty trafią do artystów, a nie do budżetu państwa.
- Nowe regulacje zaczną obowiązywać po pół roku od ogłoszenia.
Dalsza część tekstu poniżej.
Nowa opłata od smartfonów, tabletów i komputerów
Podpisane rozporządzenie aktualizuje przepisy z 2003 roku dotyczące tzw. opłaty reprograficznej - mechanizmu, który rekompensuje twórcom straty wynikające z kopiowania ich utworów na własny użytek. Ostatnie zmiany w tym obszarze miały miejsce w latach 2008 i 2011, kiedy dopisano m.in. odtwarzacze mp3 i mp4.
Od tamtej pory lista nie nadążała za technologicznymi realiami. Dzisiejsze urządzenia, jak smartfony, tablety czy komputery, służą nie tylko do komunikacji czy pracy, ale także do odtwarzania i kopiowania treści chronionych prawem autorskim. Teraz właśnie one zostają objęte opłatą.
Minister kultury Marta Cienkowska ogłosiła decyzję w serwisie X, pisząc: "Z satysfakcją ogłaszam: mamy to! Właśnie podpisałam rozporządzenie dot. opłaty reprograficznej".
- To był trudny proces, pełen lobbingu i fake newsów o rzekomych "nowych podatkach" - dodała.
Co to jest opłata reprograficzna?
Opłata reprograficzna nie jest podatkiem - nie trafia do budżetu państwa. Pobierana jest od producentów i importerów urządzeń umożliwiających kopiowanie treści, a następnie przekazywana organizacjom zbiorowego zarządzania prawami autorskimi. Te z kolei rozdzielają środki między twórców i wykonawców.
Mechanizm działa w większości krajów europejskich. W Polsce przez lata był jednak krytykowany za przestarzałą listę urządzeń, obejmującą m.in. faksy, kasety magnetofonowe i płyty CD. Teraz ma zostać dostosowany do współczesnych realiów rynku cyfrowego.
Minister Cienkowska podkreśliła w poście: "Pożegnaliśmy lata 90. (faksy i kasety) i wprowadziliśmy prawo na miarę XXI wieku, w którym giganci sprzętowi dzielą się swoimi zyskami z polskimi twórcami".
Jakie urządzenia obejmie nowa opłata? Ile pieniędzy trafi do twórców?
Zgodnie z rozporządzeniem, opłata reprograficzna będzie dotyczyć:
- telefonów komórkowych i smartfonów z wbudowaną pamięcią od 32 GB;
- tabletów;
- komputerów stacjonarnych i laptopów;
- telewizorów i dekoderów z funkcją nagrywania;
- cyfrowych odtwarzaczy audio i audio-video z wbudowaną pamięcią lub możliwością zapisu na nośnik zewnętrzny.
Maksymalny poziom opłaty ustalono na 3 proc. wartości urządzenia, jednak - jak wskazano w ocenie skutków regulacji - w praktyce obowiązywać będzie jednolita stawka 1 proc.
Resort kultury przewiduje, że wpływy z nowej opłaty mogą stanowić nawet 15-20 proc. całości środków z tytułu zbiorowego zarządzania prawami autorskimi, co daje szacunkowo 150-200 mln zł rocznie. Dla porównania, w 2024 roku twórcy otrzymali z tego tytułu niespełna 36 mln zł.
Środki mają być dystrybuowane przez organizacje reprezentujące artystów - m.in. muzyków, scenarzystów, pisarzy czy aktorów - w zależności od udziału poszczególnych branż w rynku.
Kiedy przepisy o opłacie reprograficznej wejdą w życie?
Nowe regulacje zaczną obowiązywać po sześciu miesiącach od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. To czas, który ma pozwolić producentom i importerom na dostosowanie się do nowych zasad naliczania opłat.
Polscy twórcy latami czekali na tę decyzję. Dziś z satysfakcją ogłaszam: mamy to! Właśnie podpisałam rozporządzenie dot. opłaty reprograficznej. To był trudny proces, pełen lobbingu i fake newsów o rzekomych "nowych podatkach". Prawda jest prosta: pożegnaliśmy lata 90. (faksy i…
— Marta Cienkowska (@MartaCienkowska) April 30, 2026
Więcej informacji na stronie tvn24.pl.
Zobacz także:
- Nowe zasady podatku od spadków i darowizn. Co zmieni się w 2026 roku?
- "Wystarczy sprzedawać regularnie ubrania po dzieciach". Urząd Skarbowy sprawdza handel w Internecie
- Kiedy trzeba zapłacić "podatek komunijny"? Sprawdź, kto powinien to zrobić. Ile wynosi?