43-letni aktor poddał się eutanazji. "W głębi duszy człowiek wie, kiedy jest skazany na śmierć"
Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem wideo:
Arnaud Denis przez lata zmagał się z bólem. Wszystko za sprawą jednej operacji
Arnaud Denis był cenionym francuskim aktorem, reżyserem teatralnym oraz scenarzystą. Przez lata występował zarówno na scenie, jak i przed kamerą, zachwycając widzów swoimi oryginalnymi kreacjami. Szerszemu gronu publiczności dał się poznać dzięki takim tytułom jak "Yves Saint Laurent" z 2014 roku oraz "Vivre!" z 2009 roku.
Problemy zdrowotne artysty rozpoczęły się w 2023 roku, kiedy przeszedł operację wszczepienia implantu związanego z prawostronną przepukliną pachwinową. Niedługo po tym zabiegu u gwiazdora zaczęły pojawiać się coraz poważniejsze komplikacje. W kwietniu 2024 roku wspomniany implant został mu usunięty podczas zabiegu przeprowadzonego w Stanach Zjednoczonych. Nie przyniosło to jednak oczekiwanych rezultatów. Stan Arnauda Denisa nieustannie się pogarszał, a lekarze rozpoznali u niego między innymi mialgiczne zapalenie mózgu i rdzenia kręgowego.
Aktor przez długi czas zmagał się z przewlekłym bólem i postępującą niepełnosprawnością. Z czasem jego codzienne funkcjonowanie stało się niezwykle trudne.
- Nie mogę już wychodzić z domu, nie mam życia towarzyskiego, w ogóle nie mam życia. Nie mam niczego, co dawałoby mężczyźnie poczucie godności. I jest coraz gorzej i gorzej. Żyję jak pacjent w ostatnim stadium raka. Lekarze nie mają mi już nic do zaoferowania - mówił artysta na początku 2026 roku w rozmowie z "Dauphiné Libéré".
Arnaud Denis nie żyje. Aktor poddał się eutanazji
W styczniu 2026 roku Arnaud Denis złożył zawiadomienie do Wydziału Zdrowia Publicznego paryskiej prokuratury. Aktor chciał wyjaśnić okoliczności dotyczące komplikacji, które pojawiły się u niego po wszczepieniu implantu. Postępowanie zostało jednak umorzone pod koniec sierpnia z powodu braku wystarczających podstaw do stwierdzenia, że doszło do przestępstwa.
- W głębi duszy człowiek wie, kiedy jest skazany na śmierć. [...] Nie chcę leżeć w szpitalu, podłączony do dziesiątek rurek - mówił artysta na początku bieżącego roku.
W tym samym czasie aktor podjął decyzję o poddaniu się eutanazji w Belgii. Nie ukrywał, że perspektywa dalszego, inwazyjnego leczenia była dla niego nie do zaakceptowania.
Francuski gwiazdor zmarł 22 września w Namur w wieku 43 lat. Informację o jego śmierci przekazał adwokat Philippe Courtois w rozmowie z AFP.
- Aktor i reżyser Arnaud Denis, pozostający w ciężkiej niepełnosprawności po wszczepieniu implantu przeciw przepuklinie, poddał się we wtorek w Belgii eutanazji w wieku 43 lat, aby przerwać swoje cierpienie - poinformował prawnik.
- Decyzja Arnauda Denisa została podjęta w porozumieniu z trzema lekarzami z Namur. Jego ciało już go nie dźwigało. Stracił nad nim kontrolę. Śmierć Arnauda Denisa jest konsekwencją silnych bóli, których doświadczał od wielu miesięcy - dodał.
Zobacz także:
- Nie żyje Jan Frycz. Aktor miał 72 lata. "Rodzina prosi o nieskładanie kondolencji"
- Nie żyje legenda telenoweli. "Nasza wspaniała gwiazda pożegnała się z nami"
- Hayden Panettiere nie żyje. "Wnosiła ogrom miłości i radości w życie wszystkich, którzy ją znali"