"Nasza Rewolucja" - historia miłości Gajki i Jacka Kuroniów. "Rzeczywistość im nie pomagała"

Magdalena Popławska, Arkadiusz Jakubik, Jakub Jakubik
Kuroniowie – wielka historia, jeszcze większa miłość
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Michał Woźniak/East News
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Wielka historia, polityka i walka z systemem, ale w samym środku tego wszystkiego przede wszystkim miłość. "Nasza rewolucja" Piotra Domalewskiego opowiada o życiu Jacka Kuronia i jego żony Gajki Kuroń, pokazując działalność opozycji w PRL przez pryzmat ich niezwykłej relacji. W Dzień Dobry TVN rozmawialiśmy z grającymi w tym filmie aktorami: Magdaleną Popławską, Arkadiuszem Jakubikiem i jego synem Jakubem Jakubikiem.

"Nasza rewolucja" - aktorzy opowiadają o filmie

Film pokazuje swoich bohaterów nie jako pomnikowe postaci, ale ludzi z krwi i kości. Jest tu działalność KOR-u, strajki i walka o prawa pracowników, ale równie ważne są emocje, bliskość i cena, jaką płaci się za życie podporządkowane wielkiej sprawie.

- Skupiliśmy się głównie na miłości, bo Jacka - opozycjonistę myślę, że znamy, a na pewno nasze pokolenie, a tej drugiej części Jacka - wrażliwej, czułej - nie znamy. Polityka i tak jest w tle, bo całe ich życie było z nią związane, ale my postanowiliśmy, żeby opowiadać o miłości - mówiła Magdalena Popławska.

- Opowiadamy o czterech ostatnich latach związku miłości Grażyny i Jacka. Zaczynamy mniej więcej w 78.., kończymy, kiedy Gaja odchodzi w 82., tak że to są te najbardziej dramatyczne, najbardziej poruszające momenty z ich relacji. Będę się cały czas upierał, że to nie jest historia o polskim antysystemowym podziemiu, że nie opowiadamy, czym był Komitet Obrony Robotników, bo to ludzie będą mogli sobie spokojnie wygooglować w Internecie. My opowiadamy o głębokiej, fantastycznej, niełatwej relacji pomiędzy Grażyną i Jackiem, o tym, jak oni bez siebie nie mogli funkcjonować. Rzeczywistość nie pomagała im w tych relacjach - dodał Arkadiusz Jakubik.  

Swoją interpretację filmu przedstawiła też prowadząca program Dorota Wellman.

- Uważam, że to jest film o tym, że kobiety miały znaczenie w historii. Gaja, która inspirowała Jacka, podsuwając mu teksty - znałam ich wszystkich troje, więc mogę to powiedzieć spokojnie - która inspirowała go do różnych działań, która była jego wzmocnieniem, była jego siłą. To jest nareszcie film o tym, że te kobiety są nie bez znaczenia - podkreśliła.

- Nie mówmy ciągle o głowie i szyi, która nią kręci, bo Gaja była równie ważna w tym całym ruchu, w całej działalności i w poświęceniu swojego życia i swojej rodziny, bo poświęciła też syna. Scena, kiedy biją Maćka, jest dla mnie najgorszą sceną w tym filmie. Zrozumiałam też, że ta ofiara dorosłych jest czym innym jeszcze niż ofiara dziecka, które zostało w to włożone. (...). To jest wreszcie hołd dla wszystkich kobiet Solidarności. Nareszcie mamy taki film, w którym pokazujemy, że one były też ważne. To nie tylko mężczyźni skakali przez płoty - stwierdziła dziennikarka. 

- Zabierając głos w sprawie Maćka, to jest postać tragiczna dla mnie tej historii. (...) Wydaje mi się, że jego los jest dużo mniejszy w tym filmie, bo to jest tło tylko dla najważniejszej historii, ale gdzieś próbowaliśmy coś z tego z tego zawrzeć - mówił Jakub Jakubik.  

Aktorzy wspominają pracę nad filmem "Nasza rewolucja"

Co było dla aktorów największą trudnością w zmierzeniu się z rolami ludzi, którzy nie są fikcyjnymi postaciami?

- Najważniejszą pochwałę dostałem od żony Maćka, która spojrzała na mnie, mówi: "duży chłop, okej, może zagrać Maćka". To był taki chyba moment, że zrozumiałem, że może przynajmniej fizis będzie współgrało. Ale na pewno też dużo emocji prywatnych w to wkładaliśmy, szukając sobie punktów odniesień tych tragicznych wydarzeń, które w filmie mają miejsce - wspominał Jakub Jakubik. 

- Miałam bardzo mało materiału, bo Grażyna nie była osobą publiczną, więc nie ma za dużo dokumentów o niej. Nawet muszę się przyznać, sama nie wiedziałam o Gai, idąc na casting. Dopiero potem mogłam ją poznać. Oparłam się głównie na tęsknocie, na listach, które do siebie pisali, w których to czekanie jest głównym bohaterem tej relacji. Pięknej relacji, ale też trudnej bardzo - tłumaczyła Magdalena Popławska. 

Do listów, które przez kilkanaście lat pisali do siebie Grażyna i Jacek Kuroniowie, odniósł się też Arkadiusz Jakubik.

- W tych kilkuset listach, głównie z więzienia i do więzienia, kiedy Jacek siedział, proszę sobie wyobrazić, że dwa razy pada pytanie o Maćka. Z dzisiejszej perspektywy to jest absurdalne, niemożliwe. Jak już, pierwsze pytanie rodzica: co jest u synka, jak sobie daje radę, zdrowy, wszystko jest w porządku - dwa razy, kilkaset listów. Tak że to jest dowód, że Maciek był faktycznie jak gdyby największą ofiarą tej miłości - zauważył aktor. Nasz gość zdradził też, ile papierosów wypalił na planie w trakcie kręcenia filmu. Obejrzyj materiał wideo na górze strony.

Premiera filmu "Nasza rewolucja" odbędzie się 11 listopada br.

"Nasza Rewolucja" - historia miłości Gajki i Jacka Kuroniów
Magdalena Popławska, Arkadiusz Jakubik, Jakub Jakubik w Dzień Dobry TVN
Jakub Jakubik w Dzień Dobry TVN
Arkadiusz Jakubik w Dzień Dobry TVN
Magdalena Popławska w Dzień Dobry TVN
+4
Zobacz galerię

Zobacz także:

Autorka/Autor: Luiza Bebłot