Mateusz Kusznierewicz o podróży z synem do Japonii. "Bardzo jesteśmy nastawieni na zbieranie doświadczeń"

Mateusz Kusznierewicz z synem wybrał się do Japonii
Dziewięć dni sam na sam. Co odkryli?
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Anita Walczewska/East News
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Mateusz Kusznierewicz razem ze swoim nastoletnim synem wybrał się do Japonii. Dlaczego pojechali właśnie tam? Jakie wrażenie zrobił na nich Kraj Kwitnącej Wiśni? O tym ojciec i syn opowiedzieli w Dzień Dobry Wakacje.

Mateusz Kusznierewicz pojechał z synem do Japonii

Mateusz Kusznierewicz ma 13-letniego syna Maxa. Panowie - tylko we dwóch - wybrali się w podróż do Japonii. Ten dziewięciodniowy wyjazd był prezent urodzinowym dla chłopca. - Bardzo jesteśmy nastawieni na zbieranie doświadczeń i naszym dzieciakom bardzo się podobają wyprawy, które organizujemy. Wpadliśmy na pomysł, tak naprawdę to był twój pomysł Max, żeby eksplorować Japonię, smaki Japonii, pamiętam i tak przez rok o tym rozmawialiśmy, aż w końcu usiedliśmy, wybraliśmy dni i we dwójkę tylko sobie pojechaliśmy, żeby zobaczyć Japonię. Ja już tam byłem wcześniej na igrzyskach w Tokio, a dla ciebie to było pierwszy raz - powiedział w Dzień Dobry Wakacje Mateusz Kusznierewicz.

Max Kusznierewicz, syn sportowca zapytany o wrażenia z podróży przyznał, że Japonia "to jest takie miejsce, że nigdy nie zapomnisz". - Niby jest takie podobne bardzo jak Polska, ale też kultura jest taka inna tam, ludzie inaczej się zachowują. Są bardzo życzliwi, mili. Nie poznałem tam ani jednej osoby, która była dla mnie nie miła - stwierdził.

Nastolatek dodał, że podczas tego wyjazdu starali się trzymać z dala od dużych miast. - Bardzo dużo chodziliśmy po górach i miasteczkach - wyznał.

Jak smakuje Japonia?

Max przyznał, że chciał spróbować japońskiej kuchni, ale nie miał żadnych oczekiwań, nie wiedział też, czego może się spodziewać. - Ale szczerze, jadłem tam trochę zbyt dużo ryżu - tłumaczył.

Przysmakiem, którego zdaniem ojca i syna warto spróbować są ciasteczka z ryżu i czarnej fasoli. - Oprócz czarnej fasoli to np. wkładają truskawkę i to jest wszystko obłożone ryżem, ale jakim ryżem? Takim ubitym i to się robi taki kleik. To jest fantastyczne, to jest tak pyszne i do tego czarna fasola. Czy to może być słodkie? A po prostu zajadaliśmy się tym - zdradził Mateusz Kusznierewicz.

Na koniec spotkania Mateusz Kusznierewicz i jego syn musieli się zmierzyć z niełatwym zadaniem: mieli jak najszybciej przełożyć - z pomocą pałeczek - kilka produktów z jednego talerza na drugi. Jak im poszło? Dowiecie się tego z powyższego wideo.

Nie oglądałeś Dzień Dobry Wakacje na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Mateusz Kusznierewicz z synem wybrał się do Japonii
Mateusz Kusznierewicz, Max Kusznierewicz
Mateusz Kusznierewicz
Mateusz Kusznierewicz, Max Kusznierewicz
Mateusz Kusznierewicz, Jan Pirowski
+4
Zobacz galerię

Zobacz także:

Autorka/Autor: Katarzyna Oleksik