Zostawił 7-letniego syna w drodze na szczyt. Interweniowała policja

Osoba wspinająca się na górę Fuji
Zostawił 7-letniego syna w drodze na szczyt. Interweniowała policja
Źródło zdj. gł.: LINNAN YI/Getty Images
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Miał być rodzinny wypad na najwyższy szczyt w kraju, jednak jedna decyzja ojca mogła doprowadzić do tragedii. Siedmiolatek został sam wysoko w górach, w deszczu i gęstej mgle. Na pomoc musiał czekać kilka godzin.

Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem wideo

Klatka kluczowa-305058
Góry poza utartym szlakiem - napisy
Źródło: Dzień Dobry TVN
Kluczowe fakty:
  • Ojciec zostawił zmęczonego siedmioletniego syna samego na szlaku na wysokości ponad 2000 metrów i kontynuował wspinaczkę ze starszym dzieckiem.
  • Chłopiec przez kilka godzin czekał we mgle i deszczu, mając jedynie napój i przekąskę; znaleźli go pracownicy schroniska i powiadomili policję.

Japonia. Ojciec zostawił siedmioletniego syna na szlaku i ruszył dalej

Do zdarzenia doszło na trasie Fujinomiya prowadzącej na najwyższy szczyt Japonii. Siedmiolatek miał poskarżyć się ojcu, że jest zmęczony. Wówczas mężczyzna kazał poczekać, po czym ruszył dalej ze starszym synem.

Dziecko zostało samo na wysokości ponad dwóch tysięcy metrów nad poziomem morza. Chłopiec miał przy sobie jedynie napój i przekąskę. Panowały trudne warunki pogodowe - szlak spowijała mgła, padał również deszcz.

Chłopca znaleźli pracownicy schroniska

Siedmiolatka siedzącego samotnie na ławce w pobliżu szóstej stacji zauważyli pracownicy schroniska górskiego. Zaopiekowali się nim i powiadomili policję.

Funkcjonariusze rozpoczęli poszukiwania ojca. Mężczyznę odnaleziono dopiero na ósmej stacji, oddalonej o około trzy godziny marszu od miejsca, w którym pozostawił dziecko.

Policjanci ostro go upomnieli. Jak podał serwis Japan Today, jeden z funkcjonariuszy miał zaznaczyć, że pozostawienie dziecka bez opieki jest niedopuszczalne, nawet jeśli rezygnacja z dalszej wspinaczki oznaczałaby przerwanie rodzinnej wyprawy. Ojciec przeprosił i przyznał, że podjął "nierozważną" decyzję.

Wspinaczka mogła potrwać wiele godzin

Trasa Fujinomiya rozpoczyna się na piątej stacji góry Fudżi, do której można dotrzeć środkami transportu publicznego. Dzięki temu turyści zaczynają wspinaczkę już na znacznej wysokości.

Według przewodników przejście od piątej stacji na szczyt zajmuje około pięciu godzin. Zejście tą samą trasą może potrwać kolejne trzy godziny. Gdyby nikt nie zainteresował się losem siedmiolatka, chłopiec mógłby więc przez długi czas czekać na ojca i brata w niekorzystnych warunkach pogodowych.

Niebezpieczne wyprawy na Fudżi

Fudżi ma 3776 metrów wysokości i jest najwyższą górą Japonii oraz jednym z najważniejszych symboli kraju. W 2013 roku stratowulkan został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Co roku na szczyt wspina się około 200 tys. osób, choć na części tras wprowadzono dzienne limity turystów.

Na górze regularnie dochodzi do niebezpiecznych zdarzeń. BBC przypomniała między innymi przypadek kobiety, która potrzebowała pomocy po upadku podczas wspinaczki. Głośno było również o 27-letnim studencie, który wybrał się na Fudżi poza sezonem.

Więcej na TVN24

Zobacz także:

Źródło: TVN24
Autorka/Autor: Teofila Siewko