Jak trenuje Jacek Kopczyński?
Jacek Kopczyński przykłada dużą wagę do zdrowia. Uprawia różnego rodzaju sporty, ale w aktywności fizycznej najważniejsze dla niego jest to, by sprawiała mu radość. Trenuje kiedy ma czas i ochotę, bo to jego inwestycja w dobrą formę w przyszłości.
- Wszystko, co robię w życiu, musi mieć balans pewien. Oprócz aktorstwa, któremu się poświęciłem całkowicie. Ale mam Czarka [trenera personalngo - przyp. red.], który pilnuje, żebym nie przegiął ani w jedną, ani w drugą stronę, więc swoje ciało traktuję na zasadzie, że go słucham po prostu. Wiem, kiedy pójść na siłownię, kiedy odpuścić. Myślę, że to jest najzdrowsze - przyznał. Cieszy się dobrą kondycją fizyczną i zdrowiem po pięćdziesiątce, bo zaczął dbać o to o wiele, wiele wcześniej.
- Sport jest przy mnie całe życie. Piłka nożna, pływanie, tenis, koszykówka, jazda konna. Wszystko, co tylko można robić, to ja robię. Uwielbiam sporty zespołowe, bo jestem stadnym zwierzakiem i cały czas ten sport przy mnie jest. Przez 20 lat byłem w Reprezentacji Artystów Polski w piłce nożnej, gdzie treningi były w pewnym momencie bardzo intensywne. Czuliśmy się troszeczkę jak zawodowcy wtedy. Ale z biegiem czasu trzeba pewne rzeczy odpuszczać. Po pięćdziesiątce zrozumiałem, że trzeba słuchać swojego ciała - zaznaczył aktor.
Trening dla mężczyzn po 50. roku życia
Jacek Kopczyński uprawia sport, by być sprawnym, więc wyniki i rekordy nie są dla niego najważniejsze. Aktywność fizyczną dopasowuje do swojej codzienności, pracy i innych obowiązków.
- Mam taką zasadę, że pytam siebie, czego potrzebuję w danym momencie. Jeżeli rano się budzę i mam ochotę iść na siłownię, to dzwonię do Czarka, spotykamy się i spokojnie robimy pewne ćwiczenia. Robimy naprawdę delikatne rzeczy, bo po prostu nie mogę pozwolić sobie na to, żeby po siłowni, po jakimś wysiłku leżeć dwa dni i nie móc się ruszyć, bo wieczorem mam spektakl, rano mam zdjęcia, muszę funkcjonować. Tak że dla mnie najważniejszy jest balans - stwierdził gość Dzień Dobry Wakacje.
Jak zatem dbać o ciało, będąc po pięćdziesiątce?
- Wbrew pozorom powinniśmy poświęcać więcej czasu na ten trening oporowy. Mniej więcej od 40. roku życia zaczyna się atrofia mięśniowa i generalnie mięśnie zaczynają nam troszeczkę zanikać, więc musimy przeciwdziałać temu. Chodzi też o to, żeby wzmacniać nasze kości. (...) Zaleca się, żeby chociaż dwa razy w tygodniu był taki trening siłowy. Do tego trening aerobowy - radził trener Cezary Sadowski.
Więcej porad znajdziesz w materiale wideo.
Nie oglądałeś Dzień Dobry Wakacje na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Rodzinny surfing na Bałtyku. "Fale przychodzą zaskakująco często"
- Aktywność fizyczna przy wysokich temperaturach. Ekspert: "Upały to nie czas na bicie rekordów"
- Waldemar Malicki w sportowej odsłonie. Ujawnił swój sposób na świetną formę