Miłość i ślub po 50. "Jesteśmy dużo bardziej poważni i lepiej przygotowani na bycie w parze"
Pobrali się po 50.
Pani Małgorzata i pan Tadeusz poznali się na portalu randkowym. Kobieta wyznała, że szukała tam bliskiej osoby, a niekoniecznie miłości. - I nikt taki się nie znalazł, dopóki mój przyszły małżonek się nie odezwał słowem "dzień dobry", było to bardzo grzeczne. I tak wymieniliśmy się już później telefonami, bo nie było czasu na pisanie z racji tego, że małżonek pracował w zawodzie kierowcy i nie miał czasu klikać, pisać, no to numer telefonu i już wtedy poszła rozmowa - powiedziała w Dzień Dobry TVN Małgorzata Sławińska-Fac.
- Było coś takiego w tej kobiecie, że mnie zauroczyła swoim wyglądem i tak dalej, bardzo się cieszę, że poznałem małżonkę - tłumaczył Tadeusz Fac.
Choć początkowo nie myśleli o zalegalizowaniu związku, jednak zdecydowali się na ślub. - Takie poczucie też bezpieczeństwa, bo nie wiadomo, czy cokolwiek nam się kiedyś nie przytrafi, różnie w życiu bywa. Żeby było prościej w tych sprawach nawet urzędowych, szpitalnych, urzędowych, żeby było po prostu prościej i stwierdziliśmy, że nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zalegalizować związek i mieć już później spokojne życie, nie martwić się właściwie o nic - stwierdziła pani Małgorzata.
Jak postrzegamy późną miłość?
Stereotypy, które często mamy w głowie sprawiają, że trudno nam zaakceptować taką późną miłość czy ślub. - Myślę, że to jest taki przekaz kulturowy. Trochę w filmach widzimy, że jak para to młoda, nawet jest to sformułowanie "młoda para" - wyjaśniła Katarzyna Kucewicz, psycholożka, ekspertka DDTVN. Specjalistka dodała, że jest urzeczona historią Małgorzaty i Tadeusza. - Państwo pokazujecie, że można w internecie znaleźć miłość i że można się też zakochać, po latach różnych doświadczeń życiowych, że to nie jest tak, że miłość jest zarezerwowana tylko do 30., niestety dużo osób tak myśli, że: "miałam już kiedyś męża, to koniec" - przyznała.
Warto dodać, że taka dojrzała miłość różni się od tej młodzieńczej. - Kiedy człowiek jest dojrzalszy, zakochując się zaczyna widzieć też inne walory, nie tylko to, że ktoś jest np. bardzo przystojny, ale też to, że jest bezpieczny, spokojny i że można być przy nim sobą i że nie trzeba nikogo udawać, że można odpocząć przy takiej osobie, nie tylko mieć górki - dołki. Bardzo często, kiedy wchodzimy, jako dojrzali ludzie, w związki, to jesteśmy dużo bardziej poważni i dużo lepiej przygotowani na bycie w parze, bo lepiej słuchamy, lepiej się ze sobą dogadujemy, bardziej potrafimy spuścić z tonu, jeżeli jest sytuacja konfliktowa - podsumowała Katarzyna Kucewicz.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Czym różni się współczesna miłość od tej sprzed lat? "To są sprzeczne pragnienia"
- Polscy naukowcy skrócili skalę samotności. Wystarczą cztery stwierdzenia
- Partner wspomina byłą? Sprawdź, kiedy to powinno cię zaniepokoić