Z miłości do sztuki i natury
Monika Nogieć jest artystką z wykształcenia – ukończyła Instytut Sztuk Pięknych. Przez kilka lat mieszkała i tworzyła w Krakowie, jednak z czasem miejski pośpiech i hałas zaczęły coraz bardziej ją przytłaczać. Dwanaście lat temu podjęła decyzję, która całkowicie odmieniła jej życie. Wraz z rodziną przeniosła się do niewielkiej wsi w okolicach Lanckorony.
To właśnie tam, wśród ciszy i natury, znalazła swoje miejsce na ziemi. Lanckorona urzekła ją klimatem i wyjątkową, drewnianą zabudową. Od lat przyciąga artystów – malarzy, rzeźbiarzy i twórców różnych dziedzin. Miejscowość tę pokochał również Marek Grechuta, który właśnie tutaj nagrał jeden ze swoich teledysków.
Rodzina Moniki zamieszkała w starym, drewnianym domu, który artystka nazywa przestrzenią, „w której dzieje się magia”. W domowej pracowni, otoczonej zielenią i spokojem, powstają jej unikatowe prace. Jak podkreśla, bliskość natury ma ogromny wpływ na jej twórczość i pozwala jej skupić się na tym, co najważniejsze.
Drewniane domy od zawsze były jej artystyczną słabością, dlatego często pojawiają się w jej obrazach. To właśnie one, tak charakterystyczne dla Lanckorony, stały się jednym z głównych motywów jej prac i symbolem życia w harmonii z otoczeniem.
Praca artystyczna Moniki Nogieć
Monika Nogieć od najmłodszych lat przejawiała talent artystyczny. Już w szkole tworzyła swoje pierwsze, małe dzieła. Jej pasja do twórczości od początku była podziwiana, również przez jej męża, Witolda Nogiecia. – "Pojechałem z nią na plener rzeźbiarski i zobaczyłem kobietę ze szlifierką kątową. Tym mnie ujęła" – wspomina.
Dziś Monika rozwija swoje zainteresowania w wielu kierunkach. Oprócz obrazów tworzy także świąteczne wianki, które zdobią wnętrza domów oraz drzwi.
– Tego jest dużo, to cały wachlarz, a ja mam potrzebę tworzenia. Dzisiaj jest ochota na stroik, jutro na rysunek, wieczorem komuś rysuję kartkę urodzinową, bo chcę dać coś innego niż to, co można kupić w sklepie – opowiada artystka.
Inspiracją dla Moniki są również jej dzieci, które często uwiecznia na fotografiach. Jak przyznaje jej mąż, to kolejny ważny bodziec do twórczości. – "Wyznacznikiem w sztuce był dla mnie Stanisław Wyspiański, który tak potrafił uchwycić mimikę dzieci i ich spojrzenie, że stał się dla mnie mentorem w tej kwestii"– dodaje Monika.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz też na Player.pl.
Zobacz także:
- Simona Kossak - legendarna badaczka przyrody. Jaka była?
- Nagle pojawił się na drodze. Turyści na safari od razu chwycili za telefony
- Jego zdjęcia zostały docenione na całym świecie. Polak przetarł szlaki w dokumentowaniu życia orłów