Rzucili wszystko i wyjechali w Beskidy. "Możemy być inspiracją w kwestii spełniania marzeń"
Rzucili wszystko i wyjechali w Beskidy
Ewa i Cyryl wspólnie prowadzą schronisko w Beskidzie Śląskim. Ich miłość do gór rodziła się przez kilka lat - najpierw w trakcie wędrówek, później podczas pracy na szlaku, aż nadarzyła się okazja, by wziąć udział w przetargu. 1 listopada 2025 wspólnie ruszyli z działalnością w "Schronisku Soszów".
- Tu było mało kalkulacji. Była decyzja o tym, że to jest moment, w którym spełniamy nasze marzenie. [...] Zakochałam się w tym miejscu. Początki były dość wymagające - wspominała Ewa Zwolska.
"Schronisko Soszów" przyciąga rodzinną atmosferą
Celem pary jest stworzenie domowej atmosfery w ich schronisku. Nie tylko organizują pracę w tym miejscu, ale też gotują, sprzątają i dbają o komfort swoich gości.
- Dla nas to było ważne, żeby to miejsce tętniło życiem i było takim miejscem, które sami chcielibyśmy odwiedzić. [...] Mam bardzo często łzy w oczach, jak ludzie podchodzą, przytulają nas i mówią: "Fajnie, że tutaj przyjechaliście, super, widać, że się staracie" - podkreśliła Ewa Zwolska.
Tworzenie przytulnej atmosfery to priorytet pary ze "Schroniska Soszów". Ich spontaniczność, upór i miłość do Beskidów sprawiły, że wspólnie tworzą unikatowe miejsce na mapie Polski.
- Najbardziej mnie cieszy to, jak turyści mówią nam, że im smakowało, że było pysznie. [...] Myślę, że możemy być inspiracją dla innych w kwestii spełniania marzeń, ponieważ, jak widać, się spełniają - podsumował Cyryl Banel.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Połączyła ich pasja do gór. Historia przyjaźni Leszka i Marka
- Kochasz góry? Odkrywamy tajemnice Śląska
- Wchodzili na tę samą górę kilkadziesiąt razy w miesiącu. Rekordzista był jeden