Cudem uniknęły porwania podczas zagranicznych wakacji. "Nagle zgubiłyśmy siebie z oczu"

Cudem uniknęły porwania podczas zagranicznych wakacji
Cudem uniknęły porwania podczas zagranicznych wakacji - napisy
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: East News/Adam Burakowski
Kobiece wyjazdy - zarówno w gronie przyjaciółek, jak i solo - stają się coraz popularniejsze. To piękna forma niezależności, ale nie można zapominać, że bezpieczeństwo zawsze powinno być na pierwszym miejscu. Historie opowiedziane przez trzy przyjaciółki w Dzień Dobry TVN pokazują, jak łatwo stracić czujność.
Kluczowe fakty:
  • Natalia Klewicz, Alicja Długosz i Julia Trojanowska uniknęły porwania podczas wakacji w Dżerbie.
  • Była z nimi jeszcze jedna przyjaciółka, która nie doświadczyła niebezpiecznej sytuacji.

Niebezpieczne wakacje przyjaciółek

Cztery przyjaciółki pojechały na tunezyjską wyspę Dżerbę.

- To miały być bardzo przyjemne wakacje, nawet nie użyłabym słowa "egzotyczne", bo z założenia miałyśmy zostać w hotelu. [...] Jako przestrogę od wielu osób usłyszałyśmy, żebyśmy nie opuszczały hotelu, co było racjonalną radą, której finalnie nie posłuchałyśmy. Po tym, jak spędziłyśmy tam trochę czasu, atmosfera się rozluźniła. [...] Poznałyśmy bardzo fajnych znajomych, z którymi szybko zacieśniłyśmy więź, bo byli w podobnym wieku - wspominała Julia Trojanowska w Dzień Dobry TVN.

Znajomi, o których nasza gościni wspomniała, to animatorzy i menadżer hotelu. Mężczyźni zaprosili Polki na imprezę w klubie poza hotelem, a te się zgodziły.

- Miałyśmy wtedy 19 lat, byłyśmy młode, więc może ta młoda naiwność, poczucie, że świat jest taki piękny, nie ma złych ludzi, wszyscy są dobrzy [nas zachęciła - red.] - zaznaczyła Natalia Klewicz.

Młode Polki cudem uniknęły porwania podczas zagranicznych wakacji

Dziewczyny dobrze bawiły się w klubie. Problem pojawił się, gdy z niego wyszły.

- Nagle zgubiłyśmy siebie z oczu. Okazało się, że każda idzie z innym pracownikiem hotelu. Ja szłam z menadżerem, dziewczyny z animatorami, ale nie widziałyśmy siebie nawzajem. Moja historia była taka, że menadżer hotelu bardzo szybko zaczął mnie namawiać na to, żebym spędziła u niego noc w bardzo dosłowny sposób, bez owijania w bawełnę. Szliśmy 20 minut i byłam cały czas nagabywana i zdałam sobie sprawę z tego, że jestem sama i wokół jest pustkowie. Gdyby chciał mi coś zrobić, to mógłby to zrobić tu i teraz, i nikt by się nie dowiedział. W miarę grzecznie próbowałam go odsuwać, odpowiadać, że nie. [...] Ciągle mnie gdzieś chwytał i w pewnym momencie bałam się, że nie dojdę do tego hotelu. Powiedziałam sobie, że będę ciągnąć rozmowę, aż mnie doprowadzi, a potem uciekam - opowiadała Natalia Klewicz.

Plan się udał. Kiedy doszli do hotelu, Natalia zobaczyła Julię, więc poczuła ulgę. Jednak tylko na chwilę, bo w tej samej sekundzie animator przerzucił Julię przez plecy, jak worek ziemniaków i zaczął z nią biec w krzaki.

- Gdyby nie Natalia, to nie wiem, jakby się to skończyło, bo to ona mnie wyswobodziła - zaznaczyła Julia Trojanowska.

Dziewczyny uciekły do hotelu i czekały na powrót trzeciej przyjaciółki.

- Moja historia też była niebezpieczna, mimo że szłam z bardzo fajnym animatorem. [...] Czułam się bardzo bezpiecznie, ale do momentu, bo było to totalne pustkowie i nagle nadjechał stary, obskurny samochód. W środku było kilku mężczyzn, którzy wyglądali niebezpiecznie, jak z filmu o gangsterach [...] i oni zaczęli się kłócić z tym animatorem. Miałam nadzieję, że oni go znają, ale nie wyglądało to tak. Animator do mnie wrócił, wziął mnie za rękę i zaczął ciągnąć. Zapytałam, co się wydarzyło, ale on na początku nie chciał mi powiedzieć. Potem przyznał, że oni chcieli nas kupić - relacjonowała Alicja Długosz.

Pracownik hotelu uratował naszą rozmówczynię. Z perspektywy czasu dziewczyny żałują, że nie zgłosiły służbom tych zdarzeń. Ostatnio Natalia nakręciła rolkę na ten temat, by przestrzec inne kobiety. Więcej na ten temat w wideo zamieszczonym na górze strony.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz też na Player.pl

Zobacz także:

Autorka/Autor: Dominika Czerniszewska