Mieszkanie z teściami - wady i zalety. "Musieliśmy podjąć taką decyzję w dzień"

Mieszkanie z teściami - wady i zalety
Z teściami pod jednym dachem - napisy
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Michał Woźniak/East News
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Około 10 proc. młodych małżeństw w miastach i aż 28 proc. na wsi po ślubie mieszka z rodzicami. Dla jednych to rozwiązanie, które pomaga zaoszczędzić pieniądze i ułatwia start we wspólnym życiu, dla innych – prosta droga do konfliktów i ograniczenia prywatności. O zaletach i wadach takiego rozwiązania opowiedzieli w Dzień Dobry TVN Karolina i Arkadi Karapeytanowie oraz Monika Róża Lis i Łukasz Bogdan.
Kluczowe fakty:
  • Karolina i Arkadi Karapetyanowie to polsko-ormiańskie małżeństwo i popularni twórcy internetowi.
  • Monika Róża Lis i Łukasz Bogdan wkrótce zostaną małżeństwem.

Przeprowadzka do Armenii i mieszkanie z teściami

Karolina Karapetyan przez 3 lata mieszała z mężem i teściami pod jednym dachem. W tym czasie budowli swój dom.

- Od najmłodszych lat miałam wykreowane, jak chcę, żeby wyglądało moje życie rodzinne. W tej wizji zawsze byli rodzice i byłabym samolubna, gdyby byli w niej tylko moi rodzice. Kiedy pojawiła się sytuacja, że musimy się przeprowadzić, bo tak naprawdę życie nas trochę zmusiło i musieliśmy podjąć taką decyzję w jeden dzień, to nie protestowałam i podeszłam do tego bardzo zadaniowo - wspominała gościni Dzień Dobry TVN. Jak przyznała, gdyby nie przeprowadzka i pomoc teściów, chociażby w opiece nad dzieckiem, nie rozwinęłaby tak bardzo swojej marki i twórczości w internecie.

- Moja teściowa bardzo często mówiła: "Idź, zajmij się dzieckiem, a ja zrobię obiad". To było bardzo duże ułatwienie. Teraz, jak mieszkamy sami, to widzę, ile przy dzieciach jest obowiązków w domu, a tam mi dużo odchodziło - podkreśliła. Nie ukrywała, że jeśli pojawiały się napięcia między nią a teściową, starały się rozwiązywać je same, bez angażowania Arkadiego.

Przeciwnicy mieszkania z rodzicami po ślubie

Monika Róża Lis i Łukasz Bogdan w sierpniu biorą ślub i nie wyobrażają sobie mieszkania pod jednym dachem z rodzicami.

- Według nas różnica pokoleniowa i to, że każde pokolenie ma swoje potrzeby, troszeczkę inaczej żyje, może stanowić problem. Ludzie starsi potrzebują spokoju, a młodsi trochę więcej rozrywki. [...] Druga rzecz, jak się z kimś mieszka pod jednym dachem, kto by to nie był, nawet jeśli się fantastycznie dogadujemy, to zawsze powstają jakieś konflikty. Im więcej tych osób, tym większe jest prawdopodobieństwo powstawania konfliktów - argumentował Łukasz Bogdan. Para ma własne lokum, więc nie musi niczego zmieniać.

- Od 16 lat nie mieszkam w domu [rodzinnym red.] i ta samodzielność, i sprawczość, i decyzyjność o gospodarstwo domowe, które prowadzę, są dla mnie niezwykle istotne - zaznaczyła Monika Róża.

Posłuchaj całej rozmowy z naszymi gośćmi w wideo zamieszczonym na górze strony.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Dominika Czerniszewska