Remont scala czy rujnuje związek? "Dzięki żonie dowiedziałem się, że jest 100 odmian białego"

Remont - sprawdzian dla związku
Jak się nie rozstać podczas budowy domu?
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Paweł Wodzyński/East News
Remont potrafi zamienić codzienność w poligon doświadczalny dla relacji. Jedni mówią, że wspólne decyzje, kurz i chaos potrafią zbliżyć bardziej niż niejedna terapia. Inni - że to właśnie przy wyborze kafelków i kolorów ścian pękają najtrwalsze więzi. W Dzień Dobry TVN Małgorzata Pieczyńska i Maciej Miecznikowski opowiedzieli o swoich doświadczeniach, które pokazują, że w tej kwestii nie ma jednej reguły.

Kiedy remont staje się początkiem końca związku

Remont to nie tylko prace budowlane, ale przede wszystkim test komunikacji, cierpliwości i umiejętności podejmowania decyzji. Wspólne planowanie przestrzeni oznacza konfrontację gustów, potrzeb i wyobrażeń o tym, jak powinno wyglądać "nasze miejsce".

Dochodzi do tego presja czasu, budżetu i nieprzewidzianych problemów. Nic dziwnego, że wiele par wspomina ten okres jako jeden z najbardziej wymagających w ich życiu.

Małgorzata Pieczyńska przytoczyła w Dzień Dobry TVN historię, która pokazuje, jak bardzo konfliktogenne potrafią być prace wykończeniowe.

- Miałam taki przykład: szwagier kupił cudowne mieszkanie w Warszawie w starym budownictwie, było kompletnie urządzone. Kuchnia, granitowe blaty, stolarka ręcznie robiona, wszystko na zamówienie, zasłony jedwabne na oknach. I pytam się: "Skąd się właściwie to mieszkanie wzięło?". Pośrednik powiedział, że ta para tak się pokłóciła przy remoncie, że nawet się nie wprowadziła. Nowiusieńkie, na miarę szyte mieszkanie - opowiada aktorka.

Gdy remont zbliża bardziej niż romantyczny wyjazd

Z drugiej strony, wspólne urządzanie domu może być doświadczeniem budującym. Maciej Miecznikowski przyznał, że w jego przypadku było to zjawisko wzmacniające relację.

- U mnie było wręcz odwrotnie. My z żoną, wręcz przeciwnie, bardzo się zżyliśmy przy tym. Ja np. dzięki żonie dowiedziałem się, że jest 100 różnych odmian białego. Myślałem, że może jest ciepły i zimny, a tu cała gama - zażartował śpiewak.

Wspólne decyzje, planowanie i rozwiązywanie problemów mogą działać jak trening współpracy. Dla wielu par to pierwszy tak poważny projekt, który wymaga podziału obowiązków, wzajemnego wsparcia i zaufania.

Różnice w gustach - pole minowe czy okazja do dialogu?

Małgorzata Pieczyńska opowiedziała również o sytuacji, która pokazuje, jak pozorne "wszystko jedno" wypowiedziane podczas urządzania wspólnego lokum może zamienić się w serię nieoczekiwanych sprzeciwów.

- Jak remontowaliśmy kolejne nasze mieszkanie, w Sztokholmie, i ja sama postanowiłam ustalić kolorystykę, to pytałam męża: "Twój gabinet - jaki ma być kolor?". "Wszystko jedno, kochanie". "To taki niebieski". "No nie, tylko nie niebieski". "To może taki zielony?". "Nie, tylko nie zielony". I tak przeleciałam całą gamę, aż doszłam do żółtego. Powiedział: "Tak, żółty". Niby to jest obojętne, tylko żeby to był żółty - zaznacza z uśmiechem aktorka, cytując dialog ze swoim partnerem.

To sytuacja, którą zna wiele par. Deklarowana obojętność często okazuje się mieć granice - i to bardzo konkretne.

Maciej Miecznikowski podsumował temat z humorem, trafnie oddając atmosferę, jaka często towarzyszy takim przedsięwzięciom.

- Remont to jest w ogóle stan umysłu. Ten słynny dowcip był: "Zrób dwutygodniowy remont, my go będziemy robili pół roku, to będą dwa najlepsze lata twojego życia" - cytuje śpiewak.

Remont scala czy rujnuje związek?
Maciej Miecznikowski, Małgorzata Pieczyńska
Maciej Miecznikowski
Maciej Miecznikowski, Małgorzata Pieczyńska
Małgorzata Pieczyńska
+1
Zobacz galerię

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Berenika Olesińska