Zbudował łódź i wypłynął w rejs po Atlantyku
Zanim Jakub Toruński wyruszył w rejs, musiał zbudować łódź, która udźwignie trudy oceanu. Jak przyznał, potrzeba stworzenia czegoś fizycznego była impulsem, który popchnął go w stronę projektu "Setką przez Atlantyk".
- Na co dzień pracuję z ludźmi i z monitorem, więc mam taką silną potrzebę, żeby coś zrobić rękami, żeby coś powstało. Pomysł "Setką przez Atlantyk" stał dla mnie nie do odparcia tematem, który chodził za mną i postanowiłem spróbować to zrobić. Jak zacząłem budowę [łodzi - przyp. red.], to nie myślałem o tym, że na pewno popłynę. To ewoluowało - opowiada gość Dzień Dobry TVN.
Trasa przez Atlantyk. Trzy etapy rejsu
Rejs rozpoczął się u wybrzeży Portugalii. Nasz gość podkreślił, że choć istnieje standardowa trasa dla żeglarzy, jego wyprawa miała nieco inny przebieg.
- Startowaliśmy z samego rogu Portugalii. Rejs podzieliłem na etapy. Bo normalnie płynie się z Portugalii na Teneryfę, a potem z Teneryfy płynie się na Karaiby, natomiast myśmy byli tak blisko Wysp Zielonego Przylądka, że postanowiliśmy we trzech zajrzeć tam. Były trzy etapy: pierwszy - 7 dni, drugi - 11 dni, trzeci - 23 dni samotności na wodzie - wymienia podróżnik.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- To będzie prawdziwy wehikuł czasu. Wkrótce będzie można wsiąść na Titanica
- Krzysztof Baranowski po raz trzeci samotnie opływa świat. Jak wyglądają jego święta na jachcie?
- Kolejny wypadek na pokładzie tego luksusowego statku. Na nagraniu słychać krzyki pasażerów
Autorka/Autor: Berenika Olesińska
Źródło zdjęcia głównego: Michał Woźniak/East News