Mężczyzna samotnie wychowuje syna z zespołem Downa. Wspomina o żonie: "Sytuacja ją przerosła"

Rosja. Matka porzuciła syna z zespołem Downa. Chłopcem zajął się ojciec
Światowy Dzień Zespołu Downa
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Westend61/Getty Images, Instagram
John Anisimov cztery lata temu został ojcem. Jego syn Masha urodził się z zespołem Downa. Diagnoza była dla rodziców ogromnym szokiem, ponieważ nic wcześniej nie wskazywało na nieprawidłowości w rozwoju płodu. Matka chłopca nie podjęła się opieki nad dzieckiem i opuściła męża, który do dziś zajmuje się maluchem.

Rosja. Matka zrezygnowała z opieki nad synem z zespołem Downa

Jak twierdzi John Anisimov, nikt w czasie ciąży nie przypuszczał, że mały Masha będzie miał jakiekolwiek problemy ze zdrowiem. O niepełnosprawności chłopca dowiedziano się dopiero po jego narodzinach. Diagnoza, którą po badaniach postawili lekarze, była druzgocąca dla obojga rodziców. Dzielny tata wspomina, że towarzyszyły mu wówczas bardzo skrajne emocje, ale głównym celem mężczyzny było to, by zaopiekować się rodziną.

- Byłem zrozpaczony, ale wiedziałem, że teraz moim zadaniem jest wspieranie żony. Kiedy przyszły wyniki badań, które potwierdziły diagnozę, wiedziałem, że teraz wszystko się zmieni. Jednak cały czas gdzieś tliła się radość, bo przecież urodził się mój syn - wspomina z perspektywy czasu.

Niestety John Anisimov pozostał na polu walki o zdrowie Mashy całkowicie sam. Żona mężczyzny nie podjęła się opieki nad chłopcem z zespołem Downa i opuściła rodzinę.

John Anisimov samodzielnie wychowuje syna z niepełnosprawnością

John Anisimov dba o to, by czteroletni dziś Masha miał wszystko, czego potrzebuje. Ojciec całkowicie poświęcił się opiece nad chłopcem. Porzucił stojącą otworem karierę i przeprowadził się do swojego domu rodzinnego, by otrzymać wsparcie bliskich. Zapisał syna do logopedy oraz na lekcje pływania.

Mężczyzna założył również profil na Instagramie, na którym pokazuje, jak wygląda codzienność samotnego rodzica z dzieckiem z niepełnosprawnością. W mediach społecznościowych zgromadził ponad 50 tysięcy obserwatorów.

Jak John Anisimov ocenia decyzję żony o porzuceniu syna? Podchodzi do tematu z dużą wyrozumiałością. - Teraz rozumiem, że sytuacja ją przerosła, była przerażona. I tak zostałem samotnym rodzicem - opowiada.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Źródło: kobieta.gazeta.pl
Autorka/Autor: Berenika Olesińska